wtorek, 29 kwietnia 2014

Trochę o życiu, śmierci i smokach

Hej, hej! Witam znów, czy może po raz pierwszy na moim blogu! Na dziś, kolejna porcja utworów, które dość często słyszę w tle, gdy jestem czymś zajęta. 

Taylor Swift feat. The Civil Wars - Safe & Sound
Ta piosenka była właściwie jedynym powodem, dla którego sięgnęłam po "Igrzyska Śmierci". Swego czasu (czyli jakoś 4-5 lat temu) na prawdę lubiłam Swift, dlatego mam do niej nieco nostalgiczne podejście, jednak sam jej głos nie odpowiada mi do końca... poza tym utworem, bo przez swoją delikatność i niewinność jest na prawdę świetny. Przynajmniej dla mnie.

LYRIEL - Paranoid Circus
 
'Zakręcona' melodia i ciekawy tekst - co prawda wokal mógłby być nieco lepszy, ale i tak piosenka przyciąga.


Voltarie - Death, Death (devil, devil, devil, devil, evil, evil, evil, evil song)
Co prawda o wiele bardziej lubię nagrania Voltarie z występów na żywo, niż same piosenki, ale ta... cóż, jest ponadczasowa!

Erik Wiedle - Forgotten Dragon
Muzyka rodem z filmów fantasy. Na prawdę niezwykły utwór.

Aaron Tveit - I'm Alive
Kocham musicale, mimo, że nie znam ich w zbyt dużej ilości. Ta niedawno przeze mnie poznana piosenka, sprawiła, że chyba do tych kilku, które znam dołączy kolejny, mianowicie Next to Normal, z którego powyższa piosenka pochodzi. Co prawda nie uważam, by była wybitna, ale ma dość chwytliwą melodie. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Nomida zaczarowane-szablony