Ale mnie dawno u Ciebie nie było. Musisz mi to wybaczyć ;) Ja również miewam podobne fazy do Twoich, jednym razem czytam na potęgę innym idzie mi znacznie gorzej. W komunikacji miejskiej lubię czytać choć częściej jeżdżę samochodem (jeszcze jako pasażer) jednak w aucie nie potrafię czytać... nie wiem od czego to zależy.
A to ja wchodze na blogi regularnie? ;P Nie mam czego wybaczać, wchodzisz tu z własnej woli, ja nie zmuszam ;D Ja w aucie generalnie szybko zasypiam, także potrafię i 12h jechać nieprzytomna. Ale jak się zmuszę, to czytać mogę, choć nie przepadam. Generalnie w komunikacji miejskiej możesz po prostu chcieć się odciąć od ludzi wokół? Tak podświadomie.
Też uwielbiam Zemstę "Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba!" :D Pozdrawiam :D zapraszam na konkurs :D http://books-world-come-in.blogspot.com/
Też mam takie fazy, z tym, że jeśli mi się nie chce czytać to po o prostu tego nie robię. "Zemsta" też mi się podobała. W ogóle komedie to były najlepsze lektury.
"Jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla kup mi luby" :') Ach, uwielbiam ten cytat. Mi z dramatów o wiele bardziej podobał się "Skąpiec" Moliera, mimo że już prawie nic z niego nie pamiętam. Naprawdę Sapkowski jest w kanonie lektur? W której klasie? I czemu ja jeszcze nie miałam tak cudownej lektury? :c Buziaki, Lunatyczka
Mnie Skąpiec ominął przez zmianę szkoły chyba ;) W jednej jeszcze tego nie robili, w drugiej byli już po ;D Tak, w gimnazjum i liceum teoretycznie w podręcznikach jest jedno opowiadanie, przynajmniej w moim było. Teoretycznie nauczyciele w gimnazjum mogą to w całości przerabiać, jeśli akurat Sapkowskiego wybiorą. Wiem, że czasem tak się dzieje. Jest na liście lektur, ale nie jest obowiązkowy ;)
Ja z kolei nie potrafię czytać przy muzyce - no chyba, że blogi, to trochę co innego. Z książką już gorzej. Zamiast na czytaniu skupiam się na słowach piosenki i nic z tego nie mam XD Ogólnie to zazdro, że miałaś Sapkowskiego w programie nauczania, bo poza fragmentem Pottera w gimnazjum nie miałam takich perełek w lekturach :P Pozdrawiam, rude-pioro.blogspot.com
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Ja czytam bardzo dużo w komunikacji miejskiej.
OdpowiedzUsuńAle mnie dawno u Ciebie nie było. Musisz mi to wybaczyć ;)
OdpowiedzUsuńJa również miewam podobne fazy do Twoich, jednym razem czytam na potęgę innym idzie mi znacznie gorzej. W komunikacji miejskiej lubię czytać choć częściej jeżdżę samochodem (jeszcze jako pasażer) jednak w aucie nie potrafię czytać... nie wiem od czego to zależy.
A to ja wchodze na blogi regularnie? ;P Nie mam czego wybaczać, wchodzisz tu z własnej woli, ja nie zmuszam ;D
UsuńJa w aucie generalnie szybko zasypiam, także potrafię i 12h jechać nieprzytomna. Ale jak się zmuszę, to czytać mogę, choć nie przepadam. Generalnie w komunikacji miejskiej możesz po prostu chcieć się odciąć od ludzi wokół? Tak podświadomie.
Też uwielbiam Zemstę "Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba!" :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :D zapraszam na konkurs :D
http://books-world-come-in.blogspot.com/
Też mam taką motywację ;D
OdpowiedzUsuńZapraszam:
unnormall.blogspot.com
Wiadomo, nie da się cały czas czytać, ale każda przerwa to później zdwojona chęć do czytania :)
OdpowiedzUsuńzaczytana_bella
Też mam takie fazy, z tym, że jeśli mi się nie chce czytać to po o prostu tego nie robię. "Zemsta" też mi się podobała. W ogóle komedie to były najlepsze lektury.
OdpowiedzUsuńTeż jestem zdecydowanie humanistą. A nic tak nie motywuje do działania jak efekty pracy innych, to fakt;)
OdpowiedzUsuńJa ostatnio nie czytam nic poza notatkami do egzaminów :(
OdpowiedzUsuń"Jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla kup mi luby" :') Ach, uwielbiam ten cytat. Mi z dramatów o wiele bardziej podobał się "Skąpiec" Moliera, mimo że już prawie nic z niego nie pamiętam.
OdpowiedzUsuńNaprawdę Sapkowski jest w kanonie lektur? W której klasie? I czemu ja jeszcze nie miałam tak cudownej lektury? :c
Buziaki, Lunatyczka
Mnie Skąpiec ominął przez zmianę szkoły chyba ;) W jednej jeszcze tego nie robili, w drugiej byli już po ;D
UsuńTak, w gimnazjum i liceum teoretycznie w podręcznikach jest jedno opowiadanie, przynajmniej w moim było. Teoretycznie nauczyciele w gimnazjum mogą to w całości przerabiać, jeśli akurat Sapkowskiego wybiorą. Wiem, że czasem tak się dzieje. Jest na liście lektur, ale nie jest obowiązkowy ;)
Ja z kolei nie potrafię czytać przy muzyce - no chyba, że blogi, to trochę co innego. Z książką już gorzej. Zamiast na czytaniu skupiam się na słowach piosenki i nic z tego nie mam XD Ogólnie to zazdro, że miałaś Sapkowskiego w programie nauczania, bo poza fragmentem Pottera w gimnazjum nie miałam takich perełek w lekturach :P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
rude-pioro.blogspot.com
Dlatego słucham epic music mixów, w których słów nie ma :D
UsuńW całości Sapka nie miałam ;) Ale w programie nauczania jest.
Też mam podobnie jak Ty, raz chłonę książkę w jeden dzień, ale czasami idzie mi okropnie...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko :)
http://fan-of-books.blogspot.com/
Ja nie lubię czytać książek, które mnie nie interesują... Fajne LBA!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło :) passionsmy.blogspot.com
Ja chyba jestem bardziej umysłem ścisłym, ale jest we mnie też trochę humanisty :D
OdpowiedzUsuń