wtorek, 21 czerwca 2016





12 komentarzy:

  1. Sam opis mnie nie zaciekawił, więc po prostu tę książkę sobie odpuszczę:)
    Świetna recenzja, pozdrawiam!
    www.biblioteczkapati.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem numerem cztery to nie jakaś wybitna historia godna miana światowego bestserllera, ale mimo wszystko mnie bardzo przypadła do gustu. Bardzo lubię takie kosmiczne wątki i nawet w najmniejszym wydaniu potrafią mnie zainteresować :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, odstaje bardzo od innych bestsellerów ;P Ja ogólnie wole fantasy od SF, aczkolwiek tu... to taka trochę parodia tego gatunku, a nie prawdziwa fantastyka naukowa XD

      Usuń
  3. Film był beznadziejny więc od książki będę trzymał się z daleka :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomniałam go sobie po tej książce - i tak. był, ale... przy tym miał totalnie inny wydźwięk, niż książka. Było w nim więcej akcji, więcej się działo. Książka to taka obyczajówka XD

      Usuń
  4. Parę lat temu widziałam film a o książce nie miałam nawet pojęcia. Jeszcze parę chwil temu myślałam że jednak będę musiała sie z nią zapoznać - teraz, po Twojej recenzji, zwyczajnie mi się odechciało. :)
    Pozdrawiam!
    Podróże w książki

    OdpowiedzUsuń
  5. Film jakoś mnie nie zaciekawił, nie przepadam za science-fiction, więc raczej nie będę sięgać po tę książkę.
    Ale promocje na książki w Biedronce są bardzo fajne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecę raczej mojej kuzynce. O filmie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Film bardzo mi się spodobał... książki jeszcze nie czytałam
    MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  8. Film oglądałam kilka lat temu i mnie nie zachwycił, nie miałam pojęcia o istnieniu książki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja tam w sumie mogłabym ją przeczytać. Nawet tak z czystej ciekawości.
    Pozdrawiam )
    http://life-ishappiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka nie wydaje się za ciekawa. Nudna fabuła i narracja pierwszoosobowa bardzo mnie zniechęcają. Z pewnością po nią nie sięgnę
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.