piątek, 30 grudnia 2016

Ta recenzja została przeniesiona na Fantastykę Codzienną: https://fantastykacodzienna.pl/2016/12/30/atlas-zbuntowany-recenzja/

14 komentarzy:

  1. Trochę przeraża mnie "powieść filozoficzna". Filozofia kojarzy mi się przede wszystkim z nudnymi lekcjami języka polskiego i omawianiem tematu o filozofii na początku każdej epoki. Kto wie, może to mi się kiedyś zmieni. Być może też za jakiś czas wezmę się za którąś z książek Ayn Rand, skoro na Tobie wywarły takie wrażenie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z tego typu filozofią nie ma nic wspólnego ;) W tej pozycji bardziej przerażają opisy torów kolejowych, niż sam wątek filozoficzny xd

      Usuń
  2. Boje się, że mogłabym nie zrozumieć tej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm nie wydaje mi się by ktokolwiek mógł jej nie zrozumieć - co najwyżej bardzo się nią zmęczyć. Rand jest zbyt bezpośrednia ;)

      Usuń
  3. O! Dawno mnie tu nie było! Widzę, że wygląd bloga się zmienił i muszę stwierdzić, że jest ładniejszy od poprzedniego! *.*
    Szczerze mówiąc nigdy nie słyszałam o tej książce. Może dlatego, że to nie jest typ jaki zazwyczaj czytam, ale chyba dam jej szansę. Co jak co, ale silną wolę to ja mam, a i już nie takie grube cegiełki się czytało, a może wprost zakocham się w tej pozycji! Kto wie?
    Na pewno spróbuję!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny wpis, dzięki!
    Zapraszamy na www.Obiektywizm.pl po więcej info o filozofii Ayn Rand

    OdpowiedzUsuń
  5. To chyba nie dla mnie... Raczej bym nie przebrnęła przez tyle stron o takiej tematyce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale masz fajny szablon!
    Co do książki, to faktycznie do niezłej cegły się zabrałaś :D Sama próbuję teraz przebrnąć przez jedną taką, co ma ponad 1700 stron XD Jeśli zaś chodzi o "Atlas zbuntowany", to cóż, nie jestem przekonana, czy to dla mnie. Brzmi naprawdę zachęcająco i ufam Twojej opinii, ale musiałoby mnie naprawdę "przycisnąć", żebym po to sięgnęła :P
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. z pewnością jest ciekawa i wartościowa pozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O nie, nie, nie..... :D

    A w ogóle - z tym menu u góry to tak ma być czy to tylko ja mam buga, że mam takie rozwinięte menu u góry, a dopiero dużo niżej całą resztę rzeczy na blogu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest domyślnie w szablonie - jeden gadżet u góry, reszta z boku.

      Usuń
  9. Kupiłam to wielkie tomisko mojemu tacie na urodziny i póki co, przeczytała je w całości moja mama :) Wierzę, że historia jest maksymalnie dopracowana i wartościowa. Poleciła mi ją kiedyś szefowa i z pewnością chciałabym po nią sama sięgnąć. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No cóż, chyba nikt z wypowiadających się osób nie przeczytał jednak Atlasa. A szkoda. Ja to zrobiłam. Polecił mi tę książkę najmądrzejszy facet jakiego znam. I szczerze, ciężko jest po tym przeczytać cokolwiek innego, bo wszystko wydaje się być po prostu płytkie.

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.