Moim zdaniem ta książka nie była ani zła, ani dobra. Chyba najbardziej przeszkadzały mi w niej te przeskoki narracyjne i czasowe. Chyba lepiej byłoby, gdyby autor rozłożył to na trylogię albo chociaż duologię.
Po opisie jest całkiem ciekawa, a obecność bohatera imieniem Gilbert zachęca. :D Może kiedyś się skuszę, ale jakoś specjalnie szukać nie będę. No, chyba że dla Gilberta. xD
Witaj. Okładka książki nie zachęciłaby mnie do jej przeczytania, raczej wręcz przeciwnie:) Ale Twoja recenzja już tak. Ciekawie brzmi. Myślę, że kiedyś po nią sięgnę. Pozdrawiam i życzę uśmiechniętego weekendu:)
Mnie wątek Gilberta spodobał się chyba jeszcze bardziej od tego z Williamem, ale zgadzam się, przez to książka już nie jest odpowiednia dla młodszych czytelników. Przekleństwa początkowo mnie raziły, później już się przyzwyczaiłam, więc akuratnie nie jest to dla mnie jakąś ogromną wadą. Wprawdzie książka mnie nie zachwyciła, nie jest to też coś, do czego będę wracać, ale całokształt oceniam pozytywnie :)
Z tego co pamiętam to gdzieś już czytałam recenzję tej książki i powiem szczerze, że nie była ona zbyt dobra, więc szybko o tej pozycji zapomniałam, ale jednak nie będę planowała zapoznania się z nią ;).
Pierwszy raz słyszę o tej książce, jakoś w ogóle nie rzuciła mi się w oczy, a zazwyczaj dość skrupulatnie śledzę premiery. W każdym razie dobrze, że nie przegapiłam nic nadzwyczajnego :)
Ja się właśnie wymieniłam z Klaudią na egzemplarz Ballady :D Mam nadzieję, że mi bardziej się spodoba :P A co do tego konia - ty serio pierwszy raz się z tym spotkałaś w książce? :D Ja to widuję bardzo często i przestała mnie ruszać ta nielogiczność :D
Hmm... nie przypominam sobie po prostu. Masz jakieś konkretne przykłady, które NIE SĄ tłumaczeniami? Bo sprawdziłabym sobie. Tłumaczeń nie chce, bo one zwykle są meh XD
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
ja to chcę! omomomomo moje klimaty:D a okładka nie jest zła ma klimacik :)
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem ta książka nie była ani zła, ani dobra. Chyba najbardziej przeszkadzały mi w niej te przeskoki narracyjne i czasowe. Chyba lepiej byłoby, gdyby autor rozłożył to na trylogię albo chociaż duologię.
OdpowiedzUsuńTragicznie nie jest, gorsze rzeczy czytałam :) Ale zdecydowanie najlepszą książką na świecie nie jest.
UsuńJa lubię takie pozycje, a o samym autorze jeszcze nie słyszałam, więc z pewnością rozejrzę się w najbliższym czasie za jego twórczością ;)
OdpowiedzUsuńAż ciekawa jestem, jakie byłyby moje odczucia :D
OdpowiedzUsuńSama nie wiem, może kiedyś spróbuję nie mówię nie.
OdpowiedzUsuńPo opisie jest całkiem ciekawa, a obecność bohatera imieniem Gilbert zachęca. :D Może kiedyś się skuszę, ale jakoś specjalnie szukać nie będę. No, chyba że dla Gilberta. xD
OdpowiedzUsuńWitaj.
OdpowiedzUsuńOkładka książki nie zachęciłaby mnie do jej przeczytania, raczej wręcz przeciwnie:)
Ale Twoja recenzja już tak. Ciekawie brzmi. Myślę, że kiedyś po nią sięgnę. Pozdrawiam i życzę uśmiechniętego weekendu:)
Kurczę, z jednej strony bym przeczytała, a z drugiej coś w mojej głowie mówi, że szkoda na nią czasu...
OdpowiedzUsuńŚwietna recenzja :) Zwłaszcza, że odmienna od tego co można przeczytać w sieci i daje szerszy punkt widzenia :)
OdpowiedzUsuńTo chyba sobie odpuszczę ;)
OdpowiedzUsuńMnie wątek Gilberta spodobał się chyba jeszcze bardziej od tego z Williamem, ale zgadzam się, przez to książka już nie jest odpowiednia dla młodszych czytelników. Przekleństwa początkowo mnie raziły, później już się przyzwyczaiłam, więc akuratnie nie jest to dla mnie jakąś ogromną wadą. Wprawdzie książka mnie nie zachwyciła, nie jest to też coś, do czego będę wracać, ale całokształt oceniam pozytywnie :)
OdpowiedzUsuńZ tego co pamiętam to gdzieś już czytałam recenzję tej książki i powiem szczerze, że nie była ona zbyt dobra, więc szybko o tej pozycji zapomniałam, ale jednak nie będę planowała zapoznania się z nią ;).
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Lady Spark
[kreatywna-alternatywa]
Moje klimaty, zatem pewnie po książkę sięgnę, zobaczymy, jakie będą moje odczucia. :)
OdpowiedzUsuńNie są mi znane za bardzo te klimaty... może czas sięgnąć po coś innego niż do tej pory :)
OdpowiedzUsuńPierwszy raz słyszę o tej książce, jakoś w ogóle nie rzuciła mi się w oczy, a zazwyczaj dość skrupulatnie śledzę premiery. W każdym razie dobrze, że nie przegapiłam nic nadzwyczajnego :)
OdpowiedzUsuńJakoś mnie ta pozycja nie przekonuje, więc raczej nie sięgnę :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ja się właśnie wymieniłam z Klaudią na egzemplarz Ballady :D Mam nadzieję, że mi bardziej się spodoba :P
OdpowiedzUsuńA co do tego konia - ty serio pierwszy raz się z tym spotkałaś w książce? :D Ja to widuję bardzo często i przestała mnie ruszać ta nielogiczność :D
Hmm... nie przypominam sobie po prostu. Masz jakieś konkretne przykłady, które NIE SĄ tłumaczeniami? Bo sprawdziłabym sobie.
UsuńTłumaczeń nie chce, bo one zwykle są meh XD