piątek, 26 maja 2017


14 komentarzy:

  1. Zdecydowanie kusisz, a ta książka już i tak mnie woła od jakiegoś czasu :P
    Ta bohaterka brzmi nieźle - pewna siebie, ale nie wulgarna. Chyba dawno nie spotkałam takiej damskiej postaci :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, dziś albo mamy niewinne panienki, albo wulgarne kobitki, trudno o damy. A Eliza niewątpliwie nią jest :D

      Usuń
  2. Po okładce myślałam, że nie dla mnie. Po Twojej recenzji chcę tą książkę przeczytać tu i teraz. :D
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Gusta się zmieniają - kiedy pewnie byłabym zachwycona tą książką, ale teraz niestety myślę sobie - nowa broń? Wybieranie przez Słowackiego? Kurczę, jakoś ciężko mi w to uwierzyc. Chyba się starzeję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj byłabyś ;) To nie jest głupia młodzieżówka.

      Usuń
  4. Podobały mi się obie książki Piskorskiego, ale Czterdzieści i cztery bardziej. Właśnie dlatego, że jest bardziej baśniowa, zakręcona, niesamowita. No i główna bohaterka jest świetnie napisana.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak na razie nie mam w planach, ale może kiedyś po nią sięgnę i przekonam się jak to z nią jest.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję, że przypomniałaś mi o tej książce. Zapomniałam już, jak bardzo chciałam ją przeczytać.
    Swoją drogą, miałam jakieś dziwne wrażenie, że już czytałam o niej na Twoim blogu, ale to przecież niemożliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspominałam o niej przy poście z kolekcjami, recenzji jako takiej nie było.

      Usuń
  7. U mnie czeka na Legimi, razem z dziesiątkami innych. Kiedy ją przeczytam? Nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Podpowiem tę książkę swojej przyjaciółce. Powinna się jej spodobać.

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda dość ciekawie, zaintrygowałaś mnie też stwierdzeniem, że powieść "wbija szpileczki wieszczom narodowym". Jakoś nie kupuję tego motywu z Juliuszem Słowackim, ale to tylko pierwsze wrażenie po recenzji. Chętnie przeczytam coś takiego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się czyta "Czterdzieści i cztery" to motyw ze Słowackim naprawdę jest w porządku, nie razi ;) W tym uniwersum to ma sens.

      Usuń
  10. Hmm... Zastanawiam się właśnie. Kuknę, czy masz tu gdzieś jeszcze recenzję tego "Cieniorytu" :)

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.