Ech, no szkoda, jako fankę Sandersona trochę mnie to boli, ale rozumiem dlaczego pójście w tą stronę nie każdemu może się spodobać :) Pewnie Sandersona po tym Ci się odechce zupełnie, ale ja bardzo jestem ciekawa, co byś powiedziała o Drodze Królów, bo to zupełnie inny poziom pisania jest.
Po Sandersona się zabieram i zabieram... Ale zobacz jest też plus ;) Przed tobą (albo już i za tobą) ostatni tom :) Zastanawiałam się nad tą serią, ale chyba ją sobie odpuszczę. Ale mam za to ochotę przeczytać Drogę Królów ♥ ale to straszny grubasek i nie wiem kiedy się za niego zabiorę :D Podrawiam cieplutko :*
Proszę nie bic, ale jeszcze nie sięgnęła :) zrobię to jeszcze w tym stuleciu. Jeśli główny bohater jest przystojny, to nie widzę przeciwwskazań do lektury :D Teraz staram się nadrabiac klasykę, bo szkoła skutecznie mnie do niej zniechęciła :)
Szkoda, że seria niestety, ale zamiast w górę, leci na łeb na szyję w dół. Ja jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z twórczością autora i o ile rzeczywiście książki cudownie wyglądają wszystkie na półce, to jednak boli to, że środek nie prezentuje się już tak dobrze, jak można byłoby tego oczekiwać.
Kurczę, szkoda, że idzie to w takim kierunku. Na mnie ta książka nadal czeka, ale trochę boję się, że zepsuje moje całkiem dobre wspomnienia z Sandersonem (na razie czytam jego "dziecięcą" serię). Więc na razie schodzi na dalszy plan...
Ja za to słyszałam same dobre opinie i szkoda, że jednak seria idzie w gorszym kierunku. Ja jeszcze nie miałam okazji przeczytać nic Sandersona, ale jakoś mnie do niego nie ciągnie. :/ Pozdrawiam, Hayles z https://ourbooksourlive.blogspot.com/
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Ech, no szkoda, jako fankę Sandersona trochę mnie to boli, ale rozumiem dlaczego pójście w tą stronę nie każdemu może się spodobać :) Pewnie Sandersona po tym Ci się odechce zupełnie, ale ja bardzo jestem ciekawa, co byś powiedziała o Drodze Królów, bo to zupełnie inny poziom pisania jest.
OdpowiedzUsuńKiedyś pewnie się z nią zapoznam, ale kiedy... :p
UsuńKiedys sięgnę po Sandersona :)
OdpowiedzUsuńPo Sandersona się zabieram i zabieram...
OdpowiedzUsuńAle zobacz jest też plus ;) Przed tobą (albo już i za tobą) ostatni tom :)
Zastanawiałam się nad tą serią, ale chyba ją sobie odpuszczę. Ale mam za to ochotę przeczytać Drogę Królów ♥ ale to straszny grubasek i nie wiem kiedy się za niego zabiorę :D
Podrawiam cieplutko :*
No, za mną już dawno jest :D
UsuńPierwszy tom jest świetny, potem jest gorzej. Chociaż Sanderson sam poleca "Z mgły zrodzonego" na początek.
Proszę nie bic, ale jeszcze nie sięgnęła :) zrobię to jeszcze w tym stuleciu. Jeśli główny bohater jest przystojny, to nie widzę przeciwwskazań do lektury :D
OdpowiedzUsuńTeraz staram się nadrabiac klasykę, bo szkoła skutecznie mnie do niej zniechęciła :)
Ale czemu mam bić? W sumie... szkoda na to czasu trochę, są lepsze książki.
UsuńTo może ja zostanę przy ALcatrazie... xD
OdpowiedzUsuńSzkoda, że seria niestety, ale zamiast w górę, leci na łeb na szyję w dół. Ja jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z twórczością autora i o ile rzeczywiście książki cudownie wyglądają wszystkie na półce, to jednak boli to, że środek nie prezentuje się już tak dobrze, jak można byłoby tego oczekiwać.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
Kurczę, szkoda, że idzie to w takim kierunku. Na mnie ta książka nadal czeka, ale trochę boję się, że zepsuje moje całkiem dobre wspomnienia z Sandersonem (na razie czytam jego "dziecięcą" serię). Więc na razie schodzi na dalszy plan...
OdpowiedzUsuńJa za to słyszałam same dobre opinie i szkoda, że jednak seria idzie w gorszym kierunku. Ja jeszcze nie miałam okazji przeczytać nic Sandersona, ale jakoś mnie do niego nie ciągnie. :/
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Hayles z https://ourbooksourlive.blogspot.com/
A to ja nie słyszałam o tym samych dobrych opinii? W blogsferze ciężko o negatywy zazwyczaj :D
UsuńSzkoda, ja jednak kiedyś przeczytam pierwszy tom, bo... Po prostu mam na niego ochotę, mimo twojej recenzji :)
OdpowiedzUsuńCoś czuję, że - mimo wszystko - ta trylogia może mi się jednak spodobać.
OdpowiedzUsuń