Książkę czytałam dość dawno temu, ale ogólne wrażenia zachowały się w mojej pamięci podobnie - kryminał? może owszem, ale thrillera to tam nie ma. Książka prędzej do wywołania niesmaku niż gęsiej skórki :)
Jak to niewiele Hannibala Lectara w książce właśnio o Lekterze? Coś mi tu nie gra.
Znam tą historię z filmu, ale nie obejrzałam serialu tylko właśnie film z Hopkinsem. Zafascynował mnie i mam poważne obawy co do książek, których jeszcze nie czytałam.
Hannibala jest więcej w innych częściach serii... Miałam wrażenie, że autor dopiero później się zorientował, że w sumie to ta postać mu najbardziej wyszła i fajnie byłoby się na niej skupić.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Książkę czytałam dość dawno temu, ale ogólne wrażenia zachowały się w mojej pamięci podobnie - kryminał? może owszem, ale thrillera to tam nie ma. Książka prędzej do wywołania niesmaku niż gęsiej skórki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Ewelina z "Gry w Bibliotece"
Jak to niewiele Hannibala Lectara w książce właśnio o Lekterze? Coś mi tu nie gra.
OdpowiedzUsuńZnam tą historię z filmu, ale nie obejrzałam serialu tylko właśnie film z Hopkinsem. Zafascynował mnie i mam poważne obawy co do książek, których jeszcze nie czytałam.
Hannibala jest więcej w innych częściach serii... Miałam wrażenie, że autor dopiero później się zorientował, że w sumie to ta postać mu najbardziej wyszła i fajnie byłoby się na niej skupić.
UsuńBardzo ciekawi mnie seria o Hannibalu. Mam nadzieję, że wkrótce się z nią zapoznam, właśnie ze względu na tę kultową postać.
OdpowiedzUsuń