czwartek, 6 lipca 2017

6 komentarzy:

  1. Uwielbiałam dinozaury jako dziecko, sentyment został do dziś ;) W pierwszym momencie zaliczyłam "ojejej muszę to przeczytać", aczkolwiek nieco boję się infantylności (przeczytałam właśnie Grę Endera po raz kolejny i mam wrazenie, że nie zdzierżę nic słabszego). Myślę, że poszukam sobie tej książki po angielsku, żeby mieć złudzenie, że nie marnuję czasu, nawet jeśli mi się nie spodoba ;)

    No i okładka - to chyba najbardziej paskudna okładka fantastyczna jaką widziałam od daaawna :) Sprawdziłam rok wydania i... no cóż, pozostaje się cieszyć, że od tego czasu w Polsce wydawcy zaczęli postrzegać fantastykę jako pełnoprawną literaturę i przestali tworzyć takie okładkowe koszmarki.

    Przy okazji - raz piszesz "Dinotopia", raz "Dintopia", nawet w tytule :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To typowa okładka z tamtych lat, nie tylko fantastyka takie miała ;P

      Już poprawione. Nie wiem, skąd mi się ten błąd wziął.

      Usuń
  2. Z tego co pamiętam serial leciał chyba na AXN jak i na TVP1 albo TVP2
    Z dekadę temu czy coś koło tego, i był raczej słaby (jak niestety większość seriali na bazie DOBRYCH książek).

    Powinienem sprawdzać teraz dane w biurze ale wole czytać twoje recenzje ;3
    Krzysztof

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam to jako dziecko - więc wtedy największa kupa była fajna ;P

      <3

      Usuń
  3. Życie jest zbyt krótkie, żeby czytać tylko ambitne książki, czasem i taka pozycja, miła i sprawiająca ogromną radość, jest niezwykle potrzebna! ;)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi to naprawdę fajnie i tak "serowo". Dinozaury? Piraci? Bierę pięć!

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.