piątek, 4 sierpnia 2017

Upiorna opowieść: Kolejne spotkanie z klasyką horroru

7 komentarzy:

  1. Sama okładka jest już upiorna XD!

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się to, że otwarcie piszesz, że nie przepadasz za horrorami, nie przepadasz za twórczością Stephena Kinga, a nie udajesz, że Ci się to podoba, bo przecież King jest uznawany za pioniera w tym gatunku.
    Co do "Upiornej opowieści" to jestem skłonna ją przeczytać ze względu na to, że mam ogromny sentyment do horrorów oraz do klasyków. Dam tej książce szansę i zobaczymy jak to ze mną będzie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa swoich odczuć po lekturze, bo osobiście "Lśnienie" bardzo mi się podobało, ale ogólnie ja lubię taką literaturę, więc z czasem z pewnością sięgnę i po Strauba.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha, ta okładka to jest upiorna sama w sobie. Na sam jej widok aż mam ciarki xD Dobrze, że lubię horrory tylko na wielkim ekranie ;) Pozdrawiam Książkowa Dusza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważ, że to nie jest nowe wydanie :) Pochodzi z 1991 albo 1993, jeśli mnie pamięć nie myli.

      Usuń
  5. Okładka faktycznie nie zachęca, ale coś czuję, że to stare wydanie. Poza tym nie ocenia się książki po okładce, więc chyba po nią sięgnę!

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.