wtorek, 10 października 2017

Przebudzenie Arkadii: Włoska mafia, fantastyka i romans

11 komentarzy:

  1. Szczerze mówiąc unikam takich książek - głównie przez to, że na półkach zalegają mi serie z gatunku fantastyki młodzieżowej, które nie zdążyłam przeczytać będąc nastolatką, a w moim aktualnym wieku (no niby to tylko PRAWIE 23 lata :D) czytanie tego typu książek wywołałoby tylko migrenę i rozzłoszczenie :) a do Biedry chciałabym się przejść na tę promocję, ale aktualnie walczę z nałogiem kupowania książek... pozdrawiam! http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczescie mam zwykle pojedyncze egzemplarze, wlasnie kupione na promocjach. Czasem taka odskocznia mi się sprawdza, głownie przez to, ze moge spokojnie polecać książki mlodziezy, a często mi się to zdarza. Także czytam je bardziej "dla innych" niż "dla siebie".

      Usuń
  2. Aktualnie nie mam w planach tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście wydaje się, że to jest to niezła mieszanka :D Ale w sumie książka kusi.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja osobiście uwielbiam całą serię, ponieważ wydaje się być całkowicie inna od tych, które zazwyczaj czytam. Może nie jest to odkrycie i fakt- niektóre zachowania rażą, ale czytało mi się całkiem nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, wyróżnia się na tle innych młodzieżówek.

      Usuń
  5. Lubię czasem poczytać coś młodzieżowego. Więc myślę, że tą serię gdzieś zapiszę.
    Ps. Kto nie lubi kupować tanio książek ? Sama zaglądam po promocjach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie ta książka w ogóle nie podeszła. Przeczytałam pierwszy tom i nie miałam ochoty na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja pewnie kiedyś spróbuję, bo mi nie powinno to przeszkadzać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś chciałam to przeczytać, ale jakoś nigdy nie miałam okazji. Może kiedyś się z nią zapoznam, ale nie będę się spodziewała czegoś niesamowitego :)

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.