środa, 27 grudnia 2017

Hyperion: W podróży do Dzierzby

14 komentarzy:

  1. Oh, obawiam się, że nie dałabym rady tylu stron przeczytać takiej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mnóstwo osób się zachwyca "Hyperionem", więc mam trochę dystansu do tej ksiązki, chociaż bardzo chcę ją przezytać :) niestety nie kupiłam kiedy jeszcze były dostępne w księgarniach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie niedługo pojawi sie jakiś dodruk ;)

      Usuń
    2. isałam do wydawnictwa ale mnie olali więc ewnie nie xd słyszałam że seria artefakty nie ma dużego wzięcia ale akurat Hyerion budzi sore zainteresowanie

      Usuń
    3. No to "mamy problem", bo mi drugiego tomu brakuje ;/

      Usuń
  3. Ciekawy opis książki, chodź licząc mój czas wolny szybko bym jej nie przeczytała :)
    https://dreamerworldfototravel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi interesująco, ale to chyba nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam te ksiazke jak zreszta I samego autora. Polecam kazdemu szanujacemu sie fanowi sf ;_)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam na półce i coś czuję, z początkiem roku po Simmonsa sięgnę. Bardzo jestem do ciekawa, bo już mi ktoś Hyperiona nachwalił. Dobrze, że styl jest przystępny, bo w obszarze science fiction poruszam się jeszcze z dużą ostrożnością...

    OdpowiedzUsuń
  7. SF raczej nie czytam, ale chyba zrobię wyjątek...

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje największe odkrycie SF w życiu. Pochłaniałam kolejne rozdziały bez wytchnienia i z coraz większym zachwytem. Dlatego też cieszę się, że też cenisz tę pozycję - strasznie bym chciała, żeby każdy miłośnik szeroko pojętej fantastyki (i nie tylko) po nią sięgnął :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A Simmons u mnie korzenie na półce zapuszcza. ;) Mam już normalnie wyrzuty sumienia, że ciągle nie zabrałam się za tę książkę. Ale obiecuję, że w 2018 to zrobię. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. o ile ja się już nasłuchałam o tym Autorze od mojego Brata!

    OdpowiedzUsuń
  11. "Hyperion" i jego kontynuacja to jedne z moich ulubionych książek s-f. Lubię je właściwie za wszystko: za świat w nich przedstawiony, za bohaterów (jestem chyba jedną z niewielu osób, którym historia oraz postaci Żołnierza i Konsula przypadły do gustu), za filozofię. Dlatego cieszy mnie niezmiernie, że po "Hyperiona" sięgnęłaś.

    Pozdrawiam,
    Ania z ksiazkowe-podroze-w-chmurach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.