czwartek, 7 grudnia 2017

John Wick (2014): Po prostu akcja

16 komentarzy:

  1. Ja nie lubię takich filmów :P
    Chyba trochę głodna byłaś podczas pisania, bo ci trochę polskich znaków uciekło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W których miejscach? Bo ślepa jestem, a blogspot mi ich nie podkreśla xD

      Usuń
    2. Serio? Kto nie lubi takich filmów! Ja oglądnąłem obydwie części z zachwytem.

      Usuń
  2. hm, może kiedyś obejrzę, bo lubię Keanu :D no i jak jest logika w scenach akcji i bohaterowie muszą przeładować broń to już jest przełom w amerykańskim kinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, jest! Ale nie myśl, że to jest w 100% logiczne dzieło: to po prostu fajny akcyjniak xD

      Usuń
  3. Tematyka kompletnie nie moja :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesli chodzi o fabułę to niekoniecznie mnie ciągnie ale bardzo lubię Reevesa więc pewnie któregoś wieczoru zasiąde i obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może kiedyś obejrzę. :)
    Obserwuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogólnie też nie lubię tego całego mordobicia i pukania do siebie z pistoletów. Ale trafiają się właśnie takie produkcje, które dają świetną rozrywkę z doskonałą obsadą i szczyptą humoru. Można całkiem przyjemnie spedzić czas przy tym seansie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam ten film i chyba przypadł mi on do gustu chociaż tak jak ty niezbyt przepadam za filmami akcji :). Bardzo ładnie napisana recenzja

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam ponad 60 książek w tym roku, ale ani jednej z Twojego stosiku :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię takich filmów, a jednak ten faktycznie ma coś w sobie. Może ni ejst jakiś bardzo super, jednak wart obejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię filmów akcji (prócz komedii sensacyjnych z lat '80 i '90), ale ten uwielbiam. Lekko przegięta, nierealna, nie traktująca siebie poważnie. Jeśli nie oglądałaś spróbuj Kingsmana. Piękna parodia Bonda, ale taka z klasą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam go jeszcze, ale zobaczymy, może kiedyś się uda :D

      Usuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.