To chyba moja ulubiona część trylogii. Dużo się działo i faktycznie te kwestie filozoficzne nie były w drugim tomie tak bardzo zaakcentowane. I bardzo docenia sceny bitew między Holendrami i Francuzami, to coś niesamowitego, zdecydowanie to jedna z namocjniejszych zalet książki :)
Nigdy nie czytalam nic z tego, ale podoba mi sie to, że jest bazowanie na czesci pierwszej. Przyznam ze po tej recenzji jestem ciekawa ksiazki i chyba nawet pojde poszukac w bibliotece :D PS: Dziekuje za celna uwage odnosnie mojego wpisu. Coz kazdy jest omylny :) Pozdrawiam serdecznie!!
Z racji, że nie czytałam nic z tej serii, nie mam pojęcia o czym piszesz, ale piszesz to tak ciekawie, że aż mam ochotę do tej serii zajrzeć!I zdecydowanie madz rację z motywem Piotrusia Pana, mnie z pewnością motyw Nibylandii wydaje się ciekawy ��
Świetny post, muszę na początek zabrać się za pierwszy tom. Ale myślę, że zabiorę się za toą pozycję, może nie w najbliższym czasie, ale w niedalekiej przyszłości.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
To chyba moja ulubiona część trylogii. Dużo się działo i faktycznie te kwestie filozoficzne nie były w drugim tomie tak bardzo zaakcentowane. I bardzo docenia sceny bitew między Holendrami i Francuzami, to coś niesamowitego, zdecydowanie to jedna z namocjniejszych zalet książki :)
OdpowiedzUsuńNigdy nie czytalam nic z tego, ale podoba mi sie to, że jest bazowanie na czesci pierwszej. Przyznam ze po tej recenzji jestem ciekawa ksiazki i chyba nawet pojde poszukac w bibliotece :D PS: Dziekuje za celna uwage odnosnie mojego wpisu. Coz kazdy jest omylny :) Pozdrawiam serdecznie!!
OdpowiedzUsuńTrudno by tom drugi nie był bazowany na pierwszym ;p
UsuńSpoko ;)
Jakoś nie mam przekonania do tej serii, ale może z ciekawości :)
OdpowiedzUsuńChyba najlepsza część trylogii, a kapitana Longchamp'a po prostu wielbię. :D
OdpowiedzUsuńHmmm .. jestem ciekawa jakie ja wrażenie miałabym po takiej książce ;)
OdpowiedzUsuńZ wielką chęcią obserwuję i zapraszam do siebie :
https://kobiecomania.blogspot.com/
Przesyłam całusy <3
A mnie jakoś akurat do tych książek nie ciągnie, choć zaintrygowałaś mnie tym Piotrusiem Panem :)
OdpowiedzUsuńZ racji, że nie czytałam nic z tej serii, nie mam pojęcia o czym piszesz, ale piszesz to tak ciekawie, że aż mam ochotę do tej serii zajrzeć!I zdecydowanie madz rację z motywem Piotrusia Pana, mnie z pewnością motyw Nibylandii wydaje się ciekawy ��
OdpowiedzUsuńMuszę rozejrzeć się za tą serią!
OdpowiedzUsuńŚwietny post, muszę na początek zabrać się za pierwszy tom. Ale myślę, że zabiorę się za toą pozycję, może nie w najbliższym czasie, ale w niedalekiej przyszłości.
OdpowiedzUsuń