piątek, 26 stycznia 2018

Dziewczyna z pociągu (2016): Dramat czy thiller?

24 komentarze:

  1. Ja najpierw sięgnęłam po książkę, która nie rzuciła mnie na kolana i jakoś nie mam w planach filmu... Może kiedyś zobaczę ale nie ręczę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Najpierw tez zdecydowalam sie na film i rowniez zostane tylko przy nim. Moj partner czytal Dziewczyne i byl na maksa znudzony, wiec duzo w tym racji ze to bardziej dramat :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, to ja sobie zapiszę jakby mi się chciało akurat dramatu. :D Tobie chociaż się tak udało, że thriller się okazał być bardziej dramatem. Mi kryminał się okazał romansidłem. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka była dla mnie bardziej przereklamowanym kitem niż hitem, więc film absolutnie nie wchodzi w grę. Szczególnie, że film też nie zbiera dobrych recenzji, a sama piszesz, że "nie jest idealny". ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po tych recenzjach kompletnie niczego dobrego się nie spodziewałam, ale jednak w pewnym momencie poczułam się wciągnięta w intrygę, także wiesz, to spory atut :D

      Usuń
    2. Ja przeczytałam książkę, więc intryga mnie nie zaskoczy. ;)

      Usuń
  5. Ja najpierw przeczytałam książkę, która w jakimś stopniu mnie wciągnęła. Oczywiście, nie była to najlepsza pozycja, ale przez rozdziały przebrnęłam bardzo szybko. Zakończenie mi się w miarę podobało. Później sięgnęłam po film, który w moim odczuciu był znacznie gorszy. Zresztą nie było już tego zaskoczenia pod koniec :D Cała ta historia nie jest zła, ale nie wrócę już do niej.
    Pozdrawiam,
    Od książki strony

    OdpowiedzUsuń
  6. O tej książce było głośno, ale teraz już prawie całkiem ucichło, co może świadczyć o tym, że wcale taka dobra nie jest. Myślę, że jeśli zdecyduję się poznać tę historię to zacznę od książki. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas ucichło, bo wydawcy skończyli ją promować. Za granicą autorka jest chyba najlepiej sprzedającą się twórczynią powieści dla dorosłych w ostatnim czasie.

      Usuń
  7. Kurczę, ciagle słyszę, ze jest fenomenalna, albo bardzo słaba, a te sprzeczne opinie wcale nie zachęcają mnie do przeczytania książki, albo obejrzenia filmu. Może kiedyś to zrobię, ale na pewno nie w najbliższej przyszłości.

    http://pani-wloczykij.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  8. Też nie specjalnie ciągnie mnie do książki, bo nie pamiętam kiedy czytałam o niej coś dobrego. Za to film chętnie obejrzę- chyba nigdy nie spodziewałabym się, ze napiszę te słowa ;)
    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
  9. Za książkę również nie mam zamiaru się brać, bo to podobno przereklamowany gniot, ale może na ten film się skuszę. Dowiem się, o czym mniej więcej "Dziewczyna..." opowiada i zobaczę, czy jest się czym zachwycać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Z książką problem jest podobny. Teoretycznie ciekawa historia, opowiedziana zbyt prostym stylem. Niby dobra ale szlifu brakło. Co do filmu, zgadzam się- bez znajomości książki, można się pogubić w tym chaosie

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa recenzja, jeszcze nie miałam okazji zobaczyć tego filmu ale w najbliższym czasie postaram się to nadrobić :)
    dreamerworldfototravel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Skusiłam się na film bo uwielbiam Emily Blunt ale jej postać była nie tyle co irytująca co wku****jąca i to dość MOCNO - w książce naturalnie było podobnie ale odczułam to słabiej. Ja postawiłabym że był to dramat z elementem thrillera bo cała 'zagadka' była dziecinnie prosta i mało złożona.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja czytałam ksiązkę "Dziewczyna z pociągu", bo spotkałam ją w kiosku Ruchu za jedyne 15 złotych. Kupiłam, bo byłam ciekawa, co to za bestseller. Przeczytałam i powiem tak: doopy nie urywa. W ogóle to, jeśli kryminal, to raczej wolę staroświecki, Aghaty Christie czy coś w tym rodzaju. Taki kryminal nowoczesny mi jakoś nie pasuje. Film jednak mam zamiar obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak to nie jest promowane jako kryminał, a bardziej thiller.

      Usuń
  14. Możliwe, że książka jest lepsza, nie wiem, bo sama też nie czytałam i mnie nie ciągnie, ale tak to bywa przecież z ekranizacjami ;) A sam pomysł na fabułę rzeczywiście wydaje się ciekawy. Jeśli już, to chyba prędzej przeczytam niż obejrzę, ale to w dalszej przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam jeszcze książki i nie wiem, czy kiedyś po nią sięgnę, bo współlokatorka skutecznie mnie do niej zniechęciła^^;;;
    Filmu również nie widziałam, ale to akurat nadrobię, bo uwielbiam zarówno Emily Blunt, jak i Rebeccę Ferguson:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja może kiedyś wezmę się za ten film, ale zastanawiam się jeszcze czy zrobić to po przeczytaniu książki czy przed. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie lubię filmów, a po książkę nie sięgnę, bo naczytałam się już o niej tyle złego, że wiem, że to nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam w planach zabrać się za ten film, ale nie wiem jeszcze, czy lepiej to zrobić przed czy już po przeczytaniu książki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak dla mnie ten film to dramat. I nie mam na myśli gatunku :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę obejrzeć. Przeczytałam książkę i nawet mi się spodobała, to naprawdę dobry thriller! Teraz trzeba porównać z ekranizacją!

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.