Miałam na tę książkę ochotę, ale już jakoś mi minęło. Teraz traktuję ją jako pozycję, którą może kiedyś, ale nie koniecznie. Boję się, że mogłaby mnie trochę znudzić :)
Mam wrażenie, że zdecydowanie musiałabyś jeszcze trochę "poczekać", by w ogóle próbować się za nią brać. To bardzo surowa powieść... lepiej najpierw przeczytaj "Grę o tron" Martina - bo tu masz w pewnym sensie podobne motywy, tylko wyprane z "ludzkości" bohaterów.
Kurcze, szkoda, ze lektura wypadła rozczarowująco. Ja na razie za ten tytuł podziękuję za bardzo niepokoi mnie i ta narracja i brak nawiązania nawet nici sympatii do któregokolwiek z bohaterów.
Zgadzam się z Tobą w pełni i cieszę się, że znalazłam kogoś, komu Królowie Dary też nie podeszli. :D Jak czytam wszędzie o zachwytach to zastanawiam się, co ze mną jest nie tak. :) Mnie też chyba najbardziej drażniło to wprowadzanie postaci na chwilę, by potem je porzucić albo zabić... ale i tak wcześniej musieliśmy poznać całą historię ich życia.
Ja zachwyty rozumiem, bo to naprawdę kawał porządnie zbudowanego świata. Tylko.. kurczę, ja poza polityką w tym świecie chciałabym jeszcze coś, co mnie do niego przywiąże.
No wiesz, to nie jest tak, że ja tych zachwytów nie rozumiem. Po prostu też bym się chciała zachwycić. :) Świat zbudowany został tutaj fenomenalnie, ale mam takie same odczucia. Nic mnie do niego nie przywiązało, nudziłam się w trakcie czytania i naprawdę irytujące było wprowadzenie co chwila nowych postaci tylko po to, żeby zaraz zniknęli. To jeszcze bardziej utrudnia przywiązanie się do tej książki. :)
Kiedyś miałam na tę książkę wielką ochotę, ale po każdej przeczytanej recenzji mój zapał coraz bardziej się ulatniał i teraz nie planuję jej przeczytać. Politykę w książkach lubię, ale jako dobry dodatek, a nie priorytet. Do tego ta kultura wschodu niezbyt do mnie przemawia. Pozdrawiam! :*
Pamiętam zachwyty nad tą książką, gdy się pojawiła. Chciałam wtedy po nią sięgnąć, ale przeszło mi :) Chyba nawet dobrze, patrząc ile jeszcze mam książek do przeczytania :D Pozdrawiam! Dolina Książek
Przymierzałam się do tej książki ale po przeczytaniu kilku recenzji wydaje mi się, że moje odczucia były by podobne do Twoich a nie za bardzo chcę "tracić" czas na wielkie tomiszcze z którego ostatecznie nie bedę zbytnio zadowolona, szkoda.
Raczej nie mam ochoty na tę książkę, choć wydanie faktycznie przecudowne i sam ten fakt skłania mnie do kupna, przez co ucierpi mój portfel, więc sobie odpuszczę :D
Nic mi to nie mówi, zresztą to trochę nie moje klimaty, ale strasznie podoba mi się to wydanie. Zresztą SQN ma sporo fajnych wydań, więc się nie dziwię. xoxo L. (https://slowotok-laury.blogspot.com/)
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Miałam na tę książkę ochotę, ale już jakoś mi minęło. Teraz traktuję ją jako pozycję, którą może kiedyś, ale nie koniecznie. Boję się, że mogłaby mnie trochę znudzić :)
OdpowiedzUsuńMam wrażenie, że zdecydowanie musiałabyś jeszcze trochę "poczekać", by w ogóle próbować się za nią brać. To bardzo surowa powieść... lepiej najpierw przeczytaj "Grę o tron" Martina - bo tu masz w pewnym sensie podobne motywy, tylko wyprane z "ludzkości" bohaterów.
UsuńKurcze, szkoda, ze lektura wypadła rozczarowująco. Ja na razie za ten tytuł podziękuję za bardzo niepokoi mnie i ta narracja i brak nawiązania nawet nici sympatii do któregokolwiek z bohaterów.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
Pomimo tego, iż to nie do końca moje klimaty, to mam zamiar przeczytać tę książkę, bo już sam jej opis, jak i okładka bardzo mnie intrygują :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Tobą w pełni i cieszę się, że znalazłam kogoś, komu Królowie Dary też nie podeszli. :D Jak czytam wszędzie o zachwytach to zastanawiam się, co ze mną jest nie tak. :) Mnie też chyba najbardziej drażniło to wprowadzanie postaci na chwilę, by potem je porzucić albo zabić... ale i tak wcześniej musieliśmy poznać całą historię ich życia.
OdpowiedzUsuńJa zachwyty rozumiem, bo to naprawdę kawał porządnie zbudowanego świata. Tylko.. kurczę, ja poza polityką w tym świecie chciałabym jeszcze coś, co mnie do niego przywiąże.
UsuńNo wiesz, to nie jest tak, że ja tych zachwytów nie rozumiem. Po prostu też bym się chciała zachwycić. :) Świat zbudowany został tutaj fenomenalnie, ale mam takie same odczucia. Nic mnie do niego nie przywiązało, nudziłam się w trakcie czytania i naprawdę irytujące było wprowadzenie co chwila nowych postaci tylko po to, żeby zaraz zniknęli. To jeszcze bardziej utrudnia przywiązanie się do tej książki. :)
UsuńJa nie jestem zachwycona
OdpowiedzUsuńTo nie jest coś, co z wielką chęcią bym przeczytała. Może kilka lat temu, ale zdecydowanie nie teraz. Chyba już wyrosłam z takich ksiązek.
OdpowiedzUsuńAle to jest bardzo dojrzała lektura, nie ma nic z młodzieżówki.
UsuńKiedyś miałam na tę książkę wielką ochotę, ale po każdej przeczytanej recenzji mój zapał coraz bardziej się ulatniał i teraz nie planuję jej przeczytać. Politykę w książkach lubię, ale jako dobry dodatek, a nie priorytet. Do tego ta kultura wschodu niezbyt do mnie przemawia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! :*
Już wiem, ze nie sięgnę mimo pięknej okładki :| Lubię polityczne wątki ale przy słabych bohaterach nie mają dla mnie sensu xd
OdpowiedzUsuńW sumie lubię takie klimaty i chętnie bym sprawdziła czy może mnie porwie.
OdpowiedzUsuńPamiętam zachwyty nad tą książką, gdy się pojawiła. Chciałam wtedy po nią sięgnąć, ale przeszło mi :) Chyba nawet dobrze, patrząc ile jeszcze mam książek do przeczytania :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! Dolina Książek
O nie, polityka to nie dla mnie. Wydaje mi się dosyć trudna, a mi bardzo trudno się w takie książki wczuć. Może kiedyś :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Niebieskie Iskry
Przymierzałam się do tej książki ale po przeczytaniu kilku recenzji wydaje mi się, że moje odczucia były by podobne do Twoich a nie za bardzo chcę "tracić" czas na wielkie tomiszcze z którego ostatecznie nie bedę zbytnio zadowolona, szkoda.
OdpowiedzUsuńRaczej nie mam ochoty na tę książkę, choć wydanie faktycznie przecudowne i sam ten fakt skłania mnie do kupna, przez co ucierpi mój portfel, więc sobie odpuszczę :D
OdpowiedzUsuńPS. Masz przecudowny wygląd bloga.
Raczej nie czuję się zachęcona tą recenzją do przeczytania tej książki, także odpuszczę ją sobie pewnie. ;-)
OdpowiedzUsuńNic mi to nie mówi, zresztą to trochę nie moje klimaty, ale strasznie podoba mi się to wydanie. Zresztą SQN ma sporo fajnych wydań, więc się nie dziwię.
OdpowiedzUsuńxoxo
L. (https://slowotok-laury.blogspot.com/)
Jak dla mnie, to rewelacyjna przygoda czytelnicza, fantastycznie się w niej odnalazłam. :)
OdpowiedzUsuń