sobota, 17 lutego 2018

Pył Ziemi: Chaos i absurd

12 komentarzy:

  1. Miałam w planach tę książkę. Jakoś ciekawiła mnie tematyka i nazwisko rodaka. Byłam ciekawa jak sobie poradzi. Szkoda, że to średnia książka :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, a mnie też ciekawiła. Po Twojej recenzji jednak nie bardzo mam na nią ochotę - bardzo nie lubię, jak nie mogę się odnaleźć w lekturze i jak w książce panuje taki chaos, że nie wiadomo w zasadzie, o co chodzi. Jak dla mnie to w zasadzie jeden z większych minusów książek generalnie :) Zwłaszcza jeśli nie nadrabiała niczym innym - bohaterami, humorem czy barwnym językiem...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj też zamówiłam ale po Twojej recenzji zaczynam żałowąc :O akurat z polskim sf się lubię, a tu proszę

    OdpowiedzUsuń
  4. No cóż... Właśnie od wielu osób słyszałam, ze nie jest to porywająca ksiażka, tak delikatnie mówiąc.
    Okładka piękna, ale z treścią chyba ciut na bakier, dlatego podziękuję.
    Nie lubię takiego chaosu i w sumie to trochę dziwne, że powstało coś takiego przy narracji pierwszosobowej, bo w końcu taki kogel-mogel przy takiej perspektywie zawsze można wyjaśnić niewiedzą bohatera, a tu klops :/
    Pozdrawiam ciepło :)
    Kasia z niekulturalnie.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, jeśli bohater faktycznie nic nie wie, jest nowy w świecie. A tu mamy bohatera-speca i myślę, że tu tkwi problem xD

      Usuń
  5. Właśnie do mnie idzie, ale mimo tego chaosu chce ja przeczytac :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że książka nie okazała się lepsza. Ja raczej podziękuję

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm, w takim razie daruję sobie tę książkę. Pozdrawiam; )

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię odkrywać nowych polskich autorów.Szkoda,że się tak zawiodłaś,też nie lubię takiego chaosu w książkach :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę kojarzę z okładki i właśnie niezbyt pochlebnych recenzji. Trochę szkoda, bo myślę, że potencjał był. A tu się okazuje, że to sam chaos i duża przeciętność.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak to dobrze, że nawet nie planowałam jej czytać :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Stephen King jest najlepszy, uwielbiam go. Oczywiście, że czytałam tę pozycję, jakżeby inaczej.

    Zapraszam na przedpremierową recenzję książki Surogatka Louise Jensen. Książka zdecydowanie warta przeczytania !

    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/02/surogatka-louise-jensen.html

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.