piątek, 4 maja 2018

Tryjon: Młoda dziewczyna w świecie umarłych

14 komentarzy:

  1. Skoro piszesz, że nie jest tak źle, to z chęcią przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurde, w sumie to mnie nawet zainteresowała ta książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama nie wiem czy chciałabym ją przeczytać. Widziałam wiele zdjęć tej książki, ale nie czytałam opinii, która w 100% by mnie zachęciła. Więc póki co po prostu odpuszczę ją sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dłuższego czasu rzadko sięgam po młodzieżówki bo mnie nie wciągają ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygrałam te książkę w konkursie więc na pewno przeczytam.

    Pozdrawiam
    zksiazkanakanapie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony - myślałam, czy by jej nie przeczytać, ale teraz sama już nie wiem. To chyba nie najlepszy czas na taką lekturę... 😑Pozdrawiam! włóczykijka z Imponderabiliów literackich

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam już kilka pozytywnych opinii na temat tej książki, ale właśnie wylałaś mi kubeł zimnej wody na głowę i zaczęłam się zastanawiać, czy ją czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mnie ciekawi ta książka! Mam ją już na półce i niedługo biorę się za czytanie! :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama fabuła wydaje się być bardzo ciekawa. Szkoda, że z poziomu lektury nie jesteś zadowolona :3

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiłaś mnie tą recenzją, więc będę mieć na uwadze ten tytuł!

    OdpowiedzUsuń
  11. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad przeczytaniem tej książki i niewiele mi pomogłaś, wiesz? Mam te same obawy, co wcześniej. Znaczy OK, fajnie, że styl jest w miarę i szkoda, że relacja między bohaterami się zmienia, ale przeżyłabym, gdyby nie fakt, że strasznie nie lubię naciągania w przedstawianiu świata. Pamiętam, że to był jeden z moich największych zarzutów wobec Czasu żniw, gdzie nawet podczas snu postaci objaśniały bohaterce funkcjonowanie świata.

    Zastanawiam się, czy w tym wypadku, o którym piszesz, awatary nie mogłyby służyć jako krótkie określenie całokształtu wizerunku, jakie bohaterowie stworzyli dla siebie w sieci, czyli np. avatar, nick, miejsca, w których się udzielają, sposób wypowiedzi, "przekazywanie siebie" podczas rozmowy i ogólny wydźwięk wynikający z komunikacji zapośredniczonej. Może autorka nie znalazła lepszego określenia na takie "funkcjonowanie w sieci"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konstrukcja świata sama w sobie nie jest jakaś tragiczna. Gorzej z ekspozycją, która wypada po prostu nieelegancko.
      Niby można się takich rzeczy domyślać i tak to interpretować, ale po co tak kombinować? A wystarczyło napisać, że bohaterowie spędzali godziny, rozmawiając, a oczywistym następstwem czegoś takiego jest budowa jakiejś więzi.

      Usuń
  12. Ja już mam w planach tę książkę, także na pewno przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam już tyle o tej książce, że sama jestem bardzo ciekawa tego, co autorka ma do zaoferowania. Mam nadzieję, że się nie zawiodę!
    Pozdrawiam serdecznie.
    Martyna z bloga Ksiazkowystworek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.