Dla mnie Kamyk nie jest głównym bohaterem "Kronik..." - on nas wprowadza w ten świat, ale w kolejnych tomach szybko ustępuje innym postaciom i myślę, że to dlatego możesz póki co mieć mieszane uczucia do tego tytułu... A mogę obiecać, że w kolejnych tomach problemów do rozwiązania się namnoży :P
W sumie jestem już po czterech i fakt, on jest bardziej przewodnikiem całości w dalszej części. Ta część jest dla mnie po prostu bardzo mocno przejściowa. ;)
Zaczekaj lepiej, aż przynajmniej pojawi się zapowiedź ostatniego tomu. Miał być na jesień, ale na ten moment - absolutnie nie ma żadnej informacji na jego temat. A Białołęcka już wcześniej się wycofywała z wydawania go.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Dla mnie Kamyk nie jest głównym bohaterem "Kronik..." - on nas wprowadza w ten świat, ale w kolejnych tomach szybko ustępuje innym postaciom i myślę, że to dlatego możesz póki co mieć mieszane uczucia do tego tytułu... A mogę obiecać, że w kolejnych tomach problemów do rozwiązania się namnoży :P
OdpowiedzUsuńW sumie jestem już po czterech i fakt, on jest bardziej przewodnikiem całości w dalszej części. Ta część jest dla mnie po prostu bardzo mocno przejściowa. ;)
UsuńA ja wciąż nie przeczytałam tej serii :( Ale w końcu nadrobię, tak sobie ciągle obiecuję :D
OdpowiedzUsuńZaczekaj lepiej, aż przynajmniej pojawi się zapowiedź ostatniego tomu. Miał być na jesień, ale na ten moment - absolutnie nie ma żadnej informacji na jego temat. A Białołęcka już wcześniej się wycofywała z wydawania go.
UsuńTo raczej nie dla mnie ;)
OdpowiedzUsuńNie czytałam jeszcze pierwszego tomu, wiec chyba najwyższa pora. ;) pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń