100% poparcia. Wyobraź sobie, że anime nie oglądałem wcześniej (serio, tego akurat nie, nie pytaj... :D) a i tak z samych strzępków informacji, jakichś memów, które w życiu obejrzałem i opowieści znajomych, którzy anime oglądali zebrałem do kupy jako taki obraz oryginału. No i się okazało, że film jest raczej kiepski. Nawet jako po prostu film, dla człowieka, który z oryginałem nie miał wcześniej nic wspólnego. Tak jak napisałaś – horror dla młodzieży o młodzieży.
Ten film był zły, bardzo zły! też nie mam nic przeciwko, gdy adaptacja idzie we własną stronę, o ile ma to swój sens i mam parę takich adaptacji, które kocham, mimo, że kompletnie rozmijają się z książką. Ale death note? Nie, nie, nie, nie. I sorry, ale wpychanie na siłę wszędzie czarnych nie przejdzie!
No nie dziwi, ale trochę szkoda, bo oryginał to jest coś. :P Ach, oryginalne anime to w żadnym razie nie jest horror: raczej takie low fantasy (jedyny element fantastyczny to ten notes i shinigami)/thriller. Tu twórcy nie mam pojęcia, co chcieli osiągnąć, serio.
Eh, masz rację. Ja oglądałam anime kilka lat temu i byłam zachwycona. A film... no cóż zawiera wszystko złe o czym piszesz. Ja też nie kupiłam tej produkcji i na pewno do niej nigdy nie wrócę, w porównaniu do anime :)
Death Note, to jedno z dwóch anime, które obejrzałam w całości, a które bardzo mi się spodobało. Kiedy usłyszałam o filmie, też zechciałam go obejrzeć, ale do teraz tego nie zrobiłam i mój zapał stale maleje zamiast rosnąć, jedynie ciekawi mnie czy serio jest taki zły. :P Może przynajmniej jedną osobę zachęcił do zapoznania się z oryginałem..., a to już plus. ;)
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
100% poparcia. Wyobraź sobie, że anime nie oglądałem wcześniej (serio, tego akurat nie, nie pytaj... :D) a i tak z samych strzępków informacji, jakichś memów, które w życiu obejrzałem i opowieści znajomych, którzy anime oglądali zebrałem do kupy jako taki obraz oryginału. No i się okazało, że film jest raczej kiepski. Nawet jako po prostu film, dla człowieka, który z oryginałem nie miał wcześniej nic wspólnego. Tak jak napisałaś – horror dla młodzieży o młodzieży.
OdpowiedzUsuńTen film był zły, bardzo zły! też nie mam nic przeciwko, gdy adaptacja idzie we własną stronę, o ile ma to swój sens i mam parę takich adaptacji, które kocham, mimo, że kompletnie rozmijają się z książką. Ale death note? Nie, nie, nie, nie. I sorry, ale wpychanie na siłę wszędzie czarnych nie przejdzie!
OdpowiedzUsuńKolor skóry akurat w tym przypadku nie jest istotny. W przypadku tej postaci kluczem jest jej umysł, nie wygląd.
UsuńWersja amerykańska kompletnie nie przypadła mi do gustu :c
OdpowiedzUsuńhttp://whothatgirl.blogspot.com
Nie znam żadnej wersji tego filmu i poznać nie zamierzam, co chyba cię nie dziwi. Ogółem nie lubię horrorów, nie są dla mnie straszne...
OdpowiedzUsuńNo nie dziwi, ale trochę szkoda, bo oryginał to jest coś. :P Ach, oryginalne anime to w żadnym razie nie jest horror: raczej takie low fantasy (jedyny element fantastyczny to ten notes i shinigami)/thriller. Tu twórcy nie mam pojęcia, co chcieli osiągnąć, serio.
UsuńPodobnie jak KittyAilla nie znam tego filmu i nie poznam. Nie lubię tego gatunku ;)
OdpowiedzUsuńGatunek w tym przypadku to najmniejszy problem tego filmu.
UsuńAle również ma znaczenie w wyborze filmu do obejrzenia ;)
UsuńEh, masz rację. Ja oglądałam anime kilka lat temu i byłam zachwycona. A film... no cóż zawiera wszystko złe o czym piszesz. Ja też nie kupiłam tej produkcji i na pewno do niej nigdy nie wrócę, w porównaniu do anime :)
OdpowiedzUsuńDeath Note, to jedno z dwóch anime, które obejrzałam w całości, a które bardzo mi się spodobało. Kiedy usłyszałam o filmie, też zechciałam go obejrzeć, ale do teraz tego nie zrobiłam i mój zapał stale maleje zamiast rosnąć, jedynie ciekawi mnie czy serio jest taki zły. :P Może przynajmniej jedną osobę zachęcił do zapoznania się z oryginałem..., a to już plus. ;)
OdpowiedzUsuńFilm niestety nie dorównuje oryginałowi.
OdpowiedzUsuń