Bardzo fajnie o książce napisałaś, ale jednak nie zachęciłaś mnie do zapoznania się z nią - chyba czuję się już za stara na średniej jakości fantasy dla młodzieży. ;) Żeby nie było - na dobre fantasy dla młodzieży nie czuję się wciąż za stara. :D
Chima wciąż przede mną - jeszcze nie czytałam jej książek. Doceniam fakt nieirytujących i głupich bohaterów - mam wrażenie, że to sobie cenię ostatnio bardziej i jakoś nie mogę zdzierżyć głupiutkich bohaterów/ek...
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Trochę szkoda, że książka wypadła słabo - nic tak człowieka nie irytuje, jak średniaki.
OdpowiedzUsuńSwoją drogą - świetny masz kubek :D
Ja przez tę książkę nie przeszłam :/ Porzuciłam ją po przeczytaniu 50 stron :/
OdpowiedzUsuńOjej, a co Cię aż tak zmęczyło?
UsuńKubek po prostu rewelacja! :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie o książce napisałaś, ale jednak nie zachęciłaś mnie do zapoznania się z nią - chyba czuję się już za stara na średniej jakości fantasy dla młodzieży. ;) Żeby nie było - na dobre fantasy dla młodzieży nie czuję się wciąż za stara. :D
Dobra książka jest dobra niezależnie od targetu. :D
UsuńOtóż to. :)
UsuńChima wciąż przede mną - jeszcze nie czytałam jej książek. Doceniam fakt nieirytujących i głupich bohaterów - mam wrażenie, że to sobie cenię ostatnio bardziej i jakoś nie mogę zdzierżyć głupiutkich bohaterów/ek...
OdpowiedzUsuńTo, że nie przeraża, nie oznacza, że zupełnie jej nie ma. xD
UsuńNo nie zachęciłaś :P ale fakt w powieściach młodzieżowych trudno trafić na perełki
OdpowiedzUsuń