wtorek, 19 lutego 2019

W stronę mroku: Od misji do misji

6 komentarzy:

  1. Tak jak piszesz, ta tematyka jest dla wybranych osob i ja do nich nie naleze :-]

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie moje klimaty - lubię się zżyć z bohaterami i przez jakiś czas żyć książką. Co nie zmienia faktu, że z ciekawości bym zerknęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A myślę, że dla niedoszłego wojaka, to się nada ;). Dzięki, nie słyszałem o tym.
    Fajne military science-fiction to cykl o Honor Harrington. Wydaje mi się, że również dla osób lubiących czytać o relacjach między ludźmi itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie chętnie poznałabym Twoją opinię - ja jestem w tym temacie kompletnie zielona, więc nie jestem w stanie w 100% zweryfikować, jak Nagata odrobiła lekcję pod kątem wojskowych aspektów.
      Może uda mi się zerknąć na to kiedyś. ;)

      Usuń
    2. To strasznie długa seria, ale warto. Davida Webera w ogóle polecam, także jego fantasy. Może nie jakoś bardzo dobry, ale mimo wszystko, uważam, że całkiem nieźle pisze

      Usuń
  4. Raczej nie sięgnę po tą serię. Po pierwsze wydaje mi się, że to nie moja bajka, a po drugie omijam serie. ;)
    Pozdrawiam. ;**

    P.

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.