Uwielbiam Wegnera, przede mną teraz Niebo ze stali. Akurat ja sceny batalistyczne lubię i między innymi za to bardzo cenię autora. Drugi tom opowiadań nie ustępuje pierwszemu, zobaczymy jak będzie z powieściami.
O autorze trochę słyszałam i mam ochotę przeczytać. Opisy walk mnie nie odstraszają, nawet chciałbym kilka takich przeanalizować, gdyż sama przy własnych opowiadaniach mam problem z takim opisem :). Z tymi romansami się zgadzam najpiękniejsze opowieści o miłości znajdują się w innych gatunkach :)
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Raczej nie dla mnie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. ;**
P.
www.zycie-wsrod-ksiazekk.blogspot.com
Uwielbiam Wegnera, przede mną teraz Niebo ze stali. Akurat ja sceny batalistyczne lubię i między innymi za to bardzo cenię autora. Drugi tom opowiadań nie ustępuje pierwszemu, zobaczymy jak będzie z powieściami.
OdpowiedzUsuńChyba patrzyłam kiedyś na to, ale to kompletnie nie moje klimaty :)
OdpowiedzUsuńTym razem nie dla mnie :(
OdpowiedzUsuńhttp://whothatgirl.blogspot.com
O autorze trochę słyszałam i mam ochotę przeczytać. Opisy walk mnie nie odstraszają, nawet chciałbym kilka takich przeanalizować, gdyż sama przy własnych opowiadaniach mam problem z takim opisem :). Z tymi romansami się zgadzam najpiękniejsze opowieści o miłości znajdują się w innych gatunkach :)
OdpowiedzUsuń