Brzmi jak coś w rodzaju " Autostopem przez Galaktykę" D. Adamsa. Co jest... No bardzo specyficzne, mnie nieraz taki głupkowaty humor rodem MP drażnił. Chociaż książka mimo wszystko dobra. Zobaczę, czy nie zrobić porównania ;)
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Brzmi jak coś w rodzaju " Autostopem przez Galaktykę" D. Adamsa. Co jest... No bardzo specyficzne, mnie nieraz taki głupkowaty humor rodem MP drażnił. Chociaż książka mimo wszystko dobra.
OdpowiedzUsuńZobaczę, czy nie zrobić porównania ;)
Zaczęłam czytać, ale nie mogę skończyć, jakoś do mnie nie trafia ten humor. A w zasadzie moje klimaty, myślałam, że będzie lepiej.
OdpowiedzUsuńTeż od razu skojarzyła mi się z Douglasem Adamsem, a to akurat dla mnie dobra rekomendacja.
OdpowiedzUsuń