niedziela, 26 kwietnia 2020

Bogowie muszą być szaleni: Kolorowa oprawa "Dory" i średniej klasy wnętrze

Sprawdź: https://fantastykacodzienna.pl/2020/04/26/bogowie-musza-byc-szaleni/

15 komentarzy:

  1. Od dawna mam w planach tę serię, ale trochę obawiam się, że się zawiodę. Czasami podobają mi się lekkie historyjki na raz, ale serie pisane w takim stylu mogą mnie męczyć. A większość recenzentów zarzuca to całej serii. Poza tym Mary Sue i Deus ex machina... Nienawidzę tych "motywów". Mój zapał do tej serii zdecydowanie osłabł ostatnimi czasy :/

    Biblioteka Feniksa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chcesz czegoś lekkiego to naprawdę masz w czym wybierać. Niekoniecznie musisz przecież stawiać na "Dorę" :)

      Usuń
  2. Mam wrażenie, że każdy kolejny tom "Heksalogii" jest powtórką z pierwszego i niewiele się tu zmienia, a jeśli już to na gorsze. Nowsza Jadowska podoba mi się znacznie bardziej, choć nadal nie jest to szczególnie dobra literatura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę szkoda, bo ogółem sam koncept wyjściowy mógł dać nam naprawdę całkiem przyjemną przygodę. :( Ja mam w ogóle wrażenie, że Jadowska pisze mocno nierówno. Raz jej wyjdzie coś nawet miłego, raz coś, co w ogóle odrzuca od ręki.

      Usuń
  3. A ja ci powiem, że za te absurdy właśnie Jadowską lubię, bo nigdy nie wiesz, jaką bombę zrzuci tym razem, a poza tym ja nie traktowałam ich na poważnie, to miała być rozrywka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie absurdy są problemem, a deus ex machina i książka, która wygląda bardziej jak fantazje autorki, a nie legitna fabuła. :P

      Usuń
  4. Chyba tą recenzją bardzo mnie zachęciłaś, by Jadowskiej w ogóle nie ruszać :P. Chyba,  że ewentualnie coś innego, ale jakoś mi się nie spieszy.
    Tak z ciekawości, chociaż jej te opisy seksów w miarę wychodzą, czy są zwyczajnie wulgarne?

    PS. Czy ja dobrze widzę i pani na pierwszej ilustracji ma na sobie fartuch do gotowania i kozaki na koturnach??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli miałabym coś od niej polecać to albo "Dynię i jemiołę", ale to zbiór opowiadań, więc bez podstawowej wiedzy o jej postaciach bez sensu sięgać. Albo po "Trupa na plaży" ale to taki obyczajowy, babski kryminał. Ogólnie jej twórczość szczególnie wybitna nie jest.
      A to jest w ogóle hit. [spoiler może być!] W ciągu tych dwóch powieści ani razu nie dostajemy sceny łóżkowej jako takiej. O tym seksie się non stop mówi, jest na każdej stronie... ale w gruncie rzeczy, do niczego nie dochodzi.
      [i ewentualny dalej spoiler] Tak, bo to ilustracja ze scenki, w której Dorę niespodziewanie odwiedza psiapsi i robią sobie babski dzień. #KluczoweScenyDlaFabuły

      Usuń
    2. Właśnie pamiętam Twoją, dość pozytywną recenzję tego zbiorku. Cóż, się zobaczy, na razie mam co czytać.
      A to ci dopiero xD. Cóż, może to i lepiej?
      Ok, rozumiem. Cóż, wygląda to jak z jakiejś dziwnej fantazji, stąd pytanie :P

      Usuń
    3. Jadowska jest bardzo nierówna w mojej ocenie. :( Choć te jej nowsze rzeczy są raczej lepsze, wyrobiła się.

      Usuń
  5. "Pretekstem do tego, by skupić się na seksie" - w tym momencie moje zainteresowanie serią umarło, bo nic nie wkurza mnie tak, jak sceny erotyczne tam, gdzie w ogóle nie są potrzebne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, przynajmniej dwa pierwsze tomy wyglądają jak wyglądają. :(

      Usuń
  6. W pierwszym tomie tekst o "jajnikach dyszących chęcią zapłodnienia" (czy jakoś tak) mnie pokonał. Pamiętam go do dzisiaj, a czytałam z sześć lat temu i niestety, ale te wszystkie aluzje i podteksty sprawiły, że nie dałam nawet szansy drugiej części. Jak widać, słusznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę tak był taki tekst? XD Nie pamiętam nawet. No ale... ta seria poszła w złym kierunku. :(

      Usuń
    2. Też bym chciała nie pamiętać.
      Niestety - a pamiętam, że jak czytałam, to byłam mocno wkręcona w urban fantasy i się cieszyłam, że na naszym rodzimym poletku coś się z tego podgatunku pojawia...

      Usuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.