poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Dopóki nie zgasną gwiazdy: Całkiem, całkiem

10 komentarzy:

  1. Nie miałam pojęcia, że główny bohater jak aż tak młody. Chodziła za mną ta książka, bo spodobała mi się okładka (oczywiście :D) i teraz nie wiem, czy po nią sięgać, czy nie. Ostatnio czytam sporo new adult i musi minąć trochę czasu zanim sięgnę po "Dopóki nie zgasną gwiazdy" :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak czytałam w zeszłym roku, to byłam zaskoczona pomysłem na fabułę, bo w moich oczach wypadł dość oryginalnie, natomiast trochę już chyba jestem za stara na powieści o nastolatkach, stąd lekka irytacja zachowaniem Kacpra. Ale ogółem klimat fajny i pewnie na zimę sięgnę po kontynuację :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po opinii i komentarzach widzę, że to dla młodszych czytelników, do których ja już dawno się nie zaliczam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co... i tak, i nie ;P Aż tak młodzieżowe to nie jest.

      Usuń
  4. Mnie kusi ten prosty język. Polskiej fantastyki przeczytałam bardzo mało i raczej ze średnią przyjemnością, bo tak udziwnionych i zaplątanych zdań nie mogłam znieść.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie spotkałam się z tą książką ale to dlatego, ze nie sięgam po tego typu literaturę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawi mnie fabuła tej książki, więc może się na nią skuszę za jakiś czas. Nie przeszkadza mi to, że jest skierowana bardziej do młodzieży, bo i po takie książki sięgam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam nigdy o tej książce ani o jej autorze, ale chyba będę musiała to zmienić, bo ta powieść brzmi całkiem nieźle. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Może kiedyś, przy jakiejś okazji...

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.