wtorek, 12 lutego 2019

#Luzaczka: Nieliteracka powieść jeździecka


4 komentarze:

  1. Blogerka wydająca własną książkę... Pewnie jakbym była w gimnazjum to bym po nią sięgnęła, ale teraz? Kompletnie nie moje klimaty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawne jest to, że autorka kieruje książkę do grupy new adult, czyli właściwie studentów, a nie wyobrażam sobie, aby oczytany student uznał ten tytuł za dobry.

      Usuń
  2. Też czytam teraz taką książkę z redakcją pożal się Boże. Tytuł wpisu jest chyba lepszy od recenzowanej książki ;)

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.