Zainteresowałamo mnie to, że jest to powieść raczej dla chłopców i że nie jest ckliwa i cukierkowa. Co prawda na programowaniu znam się jak na lotach w kosmos ale nie zniechęca mnie to specjalnie :)
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to męski główny bohater :D serio, dla mnie znalezienie głównego męskiego bohatera w dzisiejszych powieściach to wyczyn :D Fajnie, że jak mamy lata 80 to nagle nie wyskoczy nam tu jakiś super bohater strzelający laserem z oczu. Tylko wszystko sobie tak powoli płynie do przodu :) Książkę zapisuje do listy "Must Read". Pozdrawiam serdecznie ;*
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Zainteresowałamo mnie to, że jest to powieść raczej dla chłopców i że nie jest ckliwa i cukierkowa. Co prawda na programowaniu znam się jak na lotach w kosmos ale nie zniechęca mnie to specjalnie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
https://zksiazkanakanapie.blogspot.com/
Oj tam, tu nie ma wiele technicznego nazewnictwa ;) W końcu to powieść młodzieżowa ;D
UsuńTo ja już mogę być za stara :)
OdpowiedzUsuńMożliwe, ale ja sama często na młodzieżówki narzekam, a ta jakoś... no po prostu miła była ;)
UsuńChyba to już nie mój klimat :D
OdpowiedzUsuńNie przepadam za młodzieżówkami, ale ta zrobiła na mnie dobre wrażenie w Twojej recenzji i chętnie bym ją przeczytała :)
OdpowiedzUsuńLata 80 to lata moich narodzin więc może właśnie ta nostalgia do tamtych czasów spowodowałaby, że książka trafiłaby w mój gust :)
OdpowiedzUsuńPierwsze co rzuciło mi się w oczy to męski główny bohater :D serio, dla mnie znalezienie głównego męskiego bohatera w dzisiejszych powieściach to wyczyn :D
OdpowiedzUsuńFajnie, że jak mamy lata 80 to nagle nie wyskoczy nam tu jakiś super bohater strzelający laserem z oczu. Tylko wszystko sobie tak powoli płynie do przodu :) Książkę zapisuje do listy "Must Read".
Pozdrawiam serdecznie ;*
To znaczy, że sięgasz po złe książki :D Ja osobiście chyba częściej trafiam na panów w roli głównej.
UsuńTaak, to zdecydowanie zaleta tej pozycji :)
Lata 80 przekonują mnie do tej książki. :) Może kiedyś przeczytam. ;)
OdpowiedzUsuń