Czwarta część to western w kosmosie, ale piąta... Piąta to jest czyste złoto po prostu, chyba moja ulubiona. Co do trzeciej: jest spoko, ale chyba faktycznie pierwsza i druga były na troszkę wyższym poziomie.
Miasteczko na obrzeżach cywilizacji, dwie zwaśnione strony i szlachetny szeryf, który przybył zaprowadzić ład i porządek... A potem oczywiście wszystko idzie nie tak, ale początek jest uroczo klasycznie westernowy :)
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Czwarta część to western w kosmosie, ale piąta... Piąta to jest czyste złoto po prostu, chyba moja ulubiona. Co do trzeciej: jest spoko, ale chyba faktycznie pierwsza i druga były na troszkę wyższym poziomie.
OdpowiedzUsuńOMG, WESTERN W KOSMOSIE?! Kocham westerny. <3 Dobrze, że mam na półce kolejną część już.
UsuńMiasteczko na obrzeżach cywilizacji, dwie zwaśnione strony i szlachetny szeryf, który przybył zaprowadzić ład i porządek... A potem oczywiście wszystko idzie nie tak, ale początek jest uroczo klasycznie westernowy :)
UsuńSama z siebie pewnie nigdy bym nie sięgnęła, ale jakby ktoś mi podrzucił? Czemu nie :D
OdpowiedzUsuń