Dana Simmonsa uwielbiam. Sam Hyperion też jest u mnie na liście, ale póki co odstraszają ceny :( W tej chwili "patrzy" na mnie w półki Letnia Noc i czeka na przeczytanie :)
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Czytałam jedną powieść autora i byłam zachwycona. Pora skusić się na kolejne :)
OdpowiedzUsuńNie słyszałam o tych książkach :)
OdpowiedzUsuńhttp://whothatgirl.blogspot.com
Mam je na liście i się tak na nia czaje, ale boje sie, ze siw wynudze przez te filozofie.. Nie jestem fanem takich tematow
OdpowiedzUsuńTo nie jest jakaś nachalna, czy wybitnie trudna filozofia akurat. "Hyperion" to stosunkowo łatwa historia, przynajmniej jak na takie dość poważne SF.
UsuńMyślę, że kiedyś mogłabym dać szansę tej serii. Brzmi ciekawie, więc czemu nie. ;)
OdpowiedzUsuńBardzo ale to bardzo kusi !!!
OdpowiedzUsuńDana Simmonsa uwielbiam. Sam Hyperion też jest u mnie na liście, ale póki co odstraszają ceny :(
OdpowiedzUsuńW tej chwili "patrzy" na mnie w półki Letnia Noc i czeka na przeczytanie :)