Już przez chwilę myślałem, że recenzujesz "Rzeczpospolitą" i głowiłem się, co się stało, że na Drewniany Most trafiły gazety :P. Co do tego fragmentu, to faktycznie ciekawe, że coś takiego się tam znalazło. Mnie on zwyczajnie brzydzi, a bynajmniej za postępowego się nie uważam. Jeśli chodzi o Papierowy Księżyc, to zwyczajnie unikam wszystkiego, co tam wydają, więc i tak pewnie bym po to nie sięgnął.
Teoretycznie z wykształcenia jestem dziennikarzem, więc to nie byłoby aż tak dziwne. XD Mój obecny promotor to "fan" Rzepy i na niej wielokrotnie pracowaliśmy, także... :P Tylko skąd to skojarzenie? Bo ja przyznaję, że w ogóle gazetowa nie jestem (i paradoksalnie ogólnie media średnio śledzę, mam od tego ludzi. xD). Nie widać tego w tym cytacie, ale ogólny kontekst sytuacji w ogóle NIE JEST seksualny - Szasza tą kobietę ratuje przed wybuchem czy czymś. Więc takie porównanie nie ma sensu w ogóle, ja nie wiem, skąd ono tam. Ja od Papierowego mam chyba jeszcze dwie książki do przeczytania i daje sobie spokój ogółem. :/ Szkoda mojego czasu i kasy. Muszę jedynie zakończyć "Silos", no i mam moją Jemisin, do której mam potężną słabość.
Skojarzenie stąd, "Plus minus" to weekendowy dodatek do "Rzepy": https://www.rp.pl/plusminus Zasadniczo dość dobry, choć też nie czytam tak często. Jak nie seksualny, to jeszcze w takim razie chyba nie tak źle - zwyczajnie żenujące porównanie, a nie obrzydliwe. Ale nie zachęca do przeczytania, tak czy siak.
O, chyba że tak. xD Szczerze mówiąc, dla mnie to wcale mniej obrzydliwe nie jest, powiedziałabym, że wręcz przeciwnie. Bo wiesz, gdyby to była sytuacja seksualna i bohaterka/bohater myślałby w ten sposób, ale ogólnie powieść by to swoim wydźwiękiem potępiała to byłoby jak najbardziej OK. To znaczy potrafię sobie wyobrazić historię, w której bohaterowie są po prostu złymi i niemoralnymi ludźmi. W tym przypadku mamy po prostu przelanie zdania autora na karty powieści. Jego prywatnego zdania, które powinien zostawić dla siebie; to mi wygląda na coś, co piszącemu się "wymsknęło" i jakimś cudem przeszło redakcje. I jeśli przypadkiem Gromyko w ten sposób patrzy na świat - to jest bardzo przykre i obrzydliwe jednocześnie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ona pisze DLA DZIECI.
No ja to odebrałem w pierwszym momencie jako zaprezentowanie tego toku myślenia jako pozytywny, w kontekście seksualnym. Ale w sumie masz rację, to jeszcze gorsze. Rozumiem, że myśli autorki mogły zbłądzić w dziwne rejony, ale faktycznie osobliwe, że redakcja się tego nie pozbyła.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Już przez chwilę myślałem, że recenzujesz "Rzeczpospolitą" i głowiłem się, co się stało, że na Drewniany Most trafiły gazety :P. Co do tego fragmentu, to faktycznie ciekawe, że coś takiego się tam znalazło. Mnie on zwyczajnie brzydzi, a bynajmniej za postępowego się nie uważam. Jeśli chodzi o Papierowy Księżyc, to zwyczajnie unikam wszystkiego, co tam wydają, więc i tak pewnie bym po to nie sięgnął.
OdpowiedzUsuńPS. Chociaż twórczość Gromyko mnie jednak ciekawi, to właśnie wydawca zniechęca.
UsuńTeoretycznie z wykształcenia jestem dziennikarzem, więc to nie byłoby aż tak dziwne. XD Mój obecny promotor to "fan" Rzepy i na niej wielokrotnie pracowaliśmy, także... :P Tylko skąd to skojarzenie? Bo ja przyznaję, że w ogóle gazetowa nie jestem (i paradoksalnie ogólnie media średnio śledzę, mam od tego ludzi. xD).
UsuńNie widać tego w tym cytacie, ale ogólny kontekst sytuacji w ogóle NIE JEST seksualny - Szasza tą kobietę ratuje przed wybuchem czy czymś. Więc takie porównanie nie ma sensu w ogóle, ja nie wiem, skąd ono tam. Ja od Papierowego mam chyba jeszcze dwie książki do przeczytania i daje sobie spokój ogółem. :/ Szkoda mojego czasu i kasy. Muszę jedynie zakończyć "Silos", no i mam moją Jemisin, do której mam potężną słabość.
Skojarzenie stąd, "Plus minus" to weekendowy dodatek do "Rzepy":
Usuńhttps://www.rp.pl/plusminus
Zasadniczo dość dobry, choć też nie czytam tak często.
Jak nie seksualny, to jeszcze w takim razie chyba nie tak źle - zwyczajnie żenujące porównanie, a nie obrzydliwe. Ale nie zachęca do przeczytania, tak czy siak.
O, chyba że tak. xD
UsuńSzczerze mówiąc, dla mnie to wcale mniej obrzydliwe nie jest, powiedziałabym, że wręcz przeciwnie. Bo wiesz, gdyby to była sytuacja seksualna i bohaterka/bohater myślałby w ten sposób, ale ogólnie powieść by to swoim wydźwiękiem potępiała to byłoby jak najbardziej OK. To znaczy potrafię sobie wyobrazić historię, w której bohaterowie są po prostu złymi i niemoralnymi ludźmi. W tym przypadku mamy po prostu przelanie zdania autora na karty powieści. Jego prywatnego zdania, które powinien zostawić dla siebie; to mi wygląda na coś, co piszącemu się "wymsknęło" i jakimś cudem przeszło redakcje. I jeśli przypadkiem Gromyko w ten sposób patrzy na świat - to jest bardzo przykre i obrzydliwe jednocześnie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ona pisze DLA DZIECI.
No ja to odebrałem w pierwszym momencie jako zaprezentowanie tego toku myślenia jako pozytywny, w kontekście seksualnym. Ale w sumie masz rację, to jeszcze gorsze. Rozumiem, że myśli autorki mogły zbłądzić w dziwne rejony, ale faktycznie osobliwe, że redakcja się tego nie pozbyła.
UsuńStrasznie mi się nie podoba okładka! Słyszałam, że Olga pisze bardzo dobrze, drugiego autora niestety nie znam.
OdpowiedzUsuńTa okładka w ogóle tez nie zapowiada fantastyki, a jakiś kryminał dla dzieciaków. XD
Usuń