Zawsze lubiłam X-menów, ale do Pheonix jakoś nie umiem się przekonać. Nie wiem, czy ta komiksowa bardzo różni się od filmowych, czy serialowych, ale jak dla mnie ona jest okropną egoistką i nawet ten cudownie rudy kolor włosów tego nie ratuje.
Jean Grey chyba słynie z bycia wkurzającą idiotką ogólnie. XD Ja właściwie nigdy jej nie uwielbiałam, ale też nie była tym najgorszym charakterem. Ot, mogłaby mnie uczyć, gdybym mając 13 lat trafiła do szkoły Xaviera.
Nie lubię takich skrótowych wycinków historii, ale tak jak napisałaś - ma wartość kolekcjonerską ta książką i wydaje mi się, że trochę z taką myślą została wydana.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Zawsze lubiłam X-menów, ale do Pheonix jakoś nie umiem się przekonać. Nie wiem, czy ta komiksowa bardzo różni się od filmowych, czy serialowych, ale jak dla mnie ona jest okropną egoistką i nawet ten cudownie rudy kolor włosów tego nie ratuje.
OdpowiedzUsuńJean Grey chyba słynie z bycia wkurzającą idiotką ogólnie. XD Ja właściwie nigdy jej nie uwielbiałam, ale też nie była tym najgorszym charakterem. Ot, mogłaby mnie uczyć, gdybym mając 13 lat trafiła do szkoły Xaviera.
UsuńLubię superbohaterów, ale raczej w wersji komiksowej, dlatego raczej nie mam w planach tej książki.
OdpowiedzUsuńNie lubię takich skrótowych wycinków historii, ale tak jak napisałaś - ma wartość kolekcjonerską ta książką i wydaje mi się, że trochę z taką myślą została wydana.
OdpowiedzUsuń