wtorek, 12 października 2021

Vatran Auraio: gdyby kolonizacja planet przebiegła źle

6 komentarzy:

  1. Ano, Huberath to istotnie autor z wysokiej półki. Acz akurat tej powieści nie czytałem, ale z pewnością nadrobię. Szkoda, że od dawna nic nie napisał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie zajmuje go praca naukowa, skoro w tym roku został profesorem uniwersyteckim. Na pisaniu się jednak koksów nie zarabia.

      Usuń
  2. Kompletnie nie kojarzą ani autora, ani książki. Ale poza tematem: nosze się z zamiarem zaczęcia jakichś tytułów z serii "Uczta wyobraźni", a to zdecydowanie dzięki tobie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, miło słyszeć! Choć z moich własnych doświadczeń wynika, że tam łatwo trafić na coś zbyt dziwnego. xD

      Usuń
  3. Ale tu fajny klimat. :) Bardzo lubię, gdy blogerzy dodają swoje zdjęcia książek zamiast(obok) gotowych grafik okładek. No i dawno nie widziałam czarnego bloga, więc jakoś z miejsca poczułam się tu przytulnie. :) Nie słyszałam o "Vatran Auraio", trochę mnie odstraszyła informacja o dużej liczbie nazw własnych - nie przepadam za takim zabiegiem. Jednak dalsza część recenzji brzmi zachęcająco. Lubię książki, które stawiają na klimat i wolniejsze tempo, bo obecnie jest raczej tendencja do "pościgów, wybuchów i ratowania świata" na każdej stronie. ;)
    Serdeczne pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. :) Takim książkom warto dać szansę, bo to naprawdę inny poziom pisania, niż ta bardzo popularna fantastyka. I stylowo, i koncepcyjnie.

      Usuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony