Szkoda, że ten finał jest rozczarowujący. Ja w sumie nigdy nie byłam w pełni przekonana do tego cyklu i nie sądzę, bym miała kiedykolwiek się za niego zabrać. A skoro to zwieńczenie jest takie sobie, to tym bardziej. Stawiam, że wtedy może pozostać większy niesmak.
Mam w planach "Modyfikowany węgiel", bo sporo o nim słyszałam i ciekawa jestem jak go odbiorę, ale nie wiem czy sięgnę po kontynuację, bo zupełnie nie wiem czego spodziewać się po tej serii.
Chciałam obejrzeć serial, słyszałam, że pierwszy sezon to złoto, drugi stracił na jakości i chyba go anulowali, ale słyszałam tyle złego, że chyba nie chcę. Do książek też nie czuję pociągu - nie przekonują mnie. Totalnie rozumiem, dlaczego musiałam skończyć serię - ja ogólnie nie lubię zostawiać książek, ale dawno temu sie nauczyłam, że czasami kiepski początek albo środek może być zapowiedzią fantastycznego finału! Szkoda, że nie w tym przypadku...
Szkoda, że drugi i trzeci tom nie domagają na tak wielu płaszczyznach. Tym bardziej, że z tego co piszesz, sam koncept ma dość ciekawy potencjał. Szkoda, że nie został on wykorzystany. Może autor powinien poprzestać na jednym tomie.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Szkoda, że ten finał jest rozczarowujący. Ja w sumie nigdy nie byłam w pełni przekonana do tego cyklu i nie sądzę, bym miała kiedykolwiek się za niego zabrać. A skoro to zwieńczenie jest takie sobie, to tym bardziej. Stawiam, że wtedy może pozostać większy niesmak.
OdpowiedzUsuńMeh, no chyba nie ma co niestety. :(
UsuńMam w planach "Modyfikowany węgiel", bo sporo o nim słyszałam i ciekawa jestem jak go odbiorę, ale nie wiem czy sięgnę po kontynuację, bo zupełnie nie wiem czego spodziewać się po tej serii.
OdpowiedzUsuńNo to masz napisane wyżej, czego możesz się spodziewać. Pierwszy tom warto poznać, ale im dalej w las tym gorzej.
UsuńChciałam obejrzeć serial, słyszałam, że pierwszy sezon to złoto, drugi stracił na jakości i chyba go anulowali, ale słyszałam tyle złego, że chyba nie chcę. Do książek też nie czuję pociągu - nie przekonują mnie. Totalnie rozumiem, dlaczego musiałam skończyć serię - ja ogólnie nie lubię zostawiać książek, ale dawno temu sie nauczyłam, że czasami kiepski początek albo środek może być zapowiedzią fantastycznego finału! Szkoda, że nie w tym przypadku...
OdpowiedzUsuńJa zwykle nie kontynuuje serii, jeśli mi "nie siądą", ale no miałam już te w papierze...
UsuńSzkoda, że drugi i trzeci tom nie domagają na tak wielu płaszczyznach. Tym bardziej, że z tego co piszesz, sam koncept ma dość ciekawy potencjał. Szkoda, że nie został on wykorzystany. Może autor powinien poprzestać na jednym tomie.
OdpowiedzUsuńCóż, cykl zawsze lepiej się sprzedaje. :D
Usuń