Też nie lubię biografii, chyba nie przeczytałam żadnej, nie interesuje mnie to. Marylin także nigdy nie była w kręgu moich zainteresowań. Biografia, która próbuje udawać powieść? Trochę słabo.
To raczej nie jest książka dla nie. Nie jestem jakąś specjalną fanką tej kobiety, a, że książka nie jest też jakoś szczególnie dobra to też mnie do niej nie zachęca.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Też nie lubię biografii, chyba nie przeczytałam żadnej, nie interesuje mnie to. Marylin także nigdy nie była w kręgu moich zainteresowań. Biografia, która próbuje udawać powieść? Trochę słabo.
OdpowiedzUsuńTu nie chodzi o to, że nie lubię. ;) Po prostu raczej nie czytam.
UsuńTo raczej nie jest książka dla nie. Nie jestem jakąś specjalną fanką tej kobiety, a, że książka nie jest też jakoś szczególnie dobra to też mnie do niej nie zachęca.
OdpowiedzUsuńNie ma co, trochę bez sensu się za nią brać chyba.
UsuńNie przepadam za tą ikoną kina, więc publikacje z nią związane mnie nie interesują niestety
OdpowiedzUsuńTak czy siak, akurat ta najlepsza nie jest.
Usuń