Ja podeszłam do tej serii tak, że ma być to dla mnie przede wszystkim rozrywka nie wymagająca większego wysiłku. Może dlatego, że nie miałam wobec niej większych oczekiwań to ta seria mi się podobała.
Czytałam tę serię, kiedy miałam 14, może 15 lat i muszę przyznać, że wówczas bardzo mi się podobała. Zwłaszcza ta magiczna część, te sny. Ta poświęcona szkolnemu i rodzinnemu życiu Liv nieco mnie nudziła, choć teraz już nie pamiętam szczegółów. W każdym razie bardzo prawdopodobne jest, że sięgnę po tą pozycję raz jeszcze, tak dla przypomnienia. Pozdrawiam!
Zależy, co dorosły lubi czytać na codzień. ;) Ale wydaje mi się, że jeśli ktoś nie ma do cyklu nostalgii i zna już sporo podobnych historii to niczym się nie zaskoczy.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Ja podeszłam do tej serii tak, że ma być to dla mnie przede wszystkim rozrywka nie wymagająca większego wysiłku. Może dlatego, że nie miałam wobec niej większych oczekiwań to ta seria mi się podobała.
OdpowiedzUsuńTo też nie tak, że ja ją mam zamiar nie wiadomo jak krytykować. :) W swojej kategorii to porządna rzecz.
UsuńCzytałam tę serię, kiedy miałam 14, może 15 lat i muszę przyznać, że wówczas bardzo mi się podobała. Zwłaszcza ta magiczna część, te sny. Ta poświęcona szkolnemu i rodzinnemu życiu Liv nieco mnie nudziła, choć teraz już nie pamiętam szczegółów. W każdym razie bardzo prawdopodobne jest, że sięgnę po tą pozycję raz jeszcze, tak dla przypomnienia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Gdybym czytała ją wtedy to pewnie nie powiedziałabym o niej złego słowa. ;)
UsuńNie jest to jedna z tych książek do których dorosły by wracał?
OdpowiedzUsuńZależy, co dorosły lubi czytać na codzień. ;) Ale wydaje mi się, że jeśli ktoś nie ma do cyklu nostalgii i zna już sporo podobnych historii to niczym się nie zaskoczy.
Usuń