piątek, 5 lutego 2021

Silver. Druga księga snów: Ciąg dalszy szkolno-rodzinnych dramatów z dodatkiem magii

6 komentarzy:

  1. Ja podeszłam do tej serii tak, że ma być to dla mnie przede wszystkim rozrywka nie wymagająca większego wysiłku. Może dlatego, że nie miałam wobec niej większych oczekiwań to ta seria mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też nie tak, że ja ją mam zamiar nie wiadomo jak krytykować. :) W swojej kategorii to porządna rzecz.

      Usuń
  2. Czytałam tę serię, kiedy miałam 14, może 15 lat i muszę przyznać, że wówczas bardzo mi się podobała. Zwłaszcza ta magiczna część, te sny. Ta poświęcona szkolnemu i rodzinnemu życiu Liv nieco mnie nudziła, choć teraz już nie pamiętam szczegółów. W każdym razie bardzo prawdopodobne jest, że sięgnę po tą pozycję raz jeszcze, tak dla przypomnienia.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym czytała ją wtedy to pewnie nie powiedziałabym o niej złego słowa. ;)

      Usuń
  3. Nie jest to jedna z tych książek do których dorosły by wracał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy, co dorosły lubi czytać na codzień. ;) Ale wydaje mi się, że jeśli ktoś nie ma do cyklu nostalgii i zna już sporo podobnych historii to niczym się nie zaskoczy.

      Usuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony