poniedziałek, 3 października 2016

Prawo Mojżesza: Mój Boże, KUCYKI!


17 komentarzy:

  1. Ostatnio głośno o tej książce na blogach. Mam na nią wielką ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie najbardziej w tej książce brakowało emocji

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy zaczęli promocje Prawa Mojżesza, to z marszu omijałam wszelkie posty/artykuły/banery z tą śliczniusią okładką, bo byłam święcie przekonana, że to książka religijna :') A tu takie cuda! W zasadzie chętnie bym ją przeczytała, ale tak wiesz... jak nadarzy się okazja. Nie czuję przymusu ;) Motyw z malowaniem mnie intryguje, bo sama lubię upaćkać się raz na jakiś czas farbą. Co do koników... ja to się tych bestyjek boje, ale w papierowe konie raczej mi krzywdy nie zrobią, więc jestem gotowa zaryzykować :D
    Pozdrawiam,
    Q.

    http://doinnego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że zakończenie nie jest w pełni szczęśliwe - przez wzgląd na młodego ducha jest słodko-gorzkie. Ale napis na okładce rzeczywiście trochę przesadzony...
    W kwestii gangu - Mojżesza i stosunki z otoczeniem przedstawiano tak, jakby chłopaka uznawano za najgorsze zło, jakie spotkało miasto. Ludzie go nie rozumieli i bali się, a gang był czymś, co po prostu pasowało do schematu i co w naturalny sposób dopisano do jego historii. A zobaczenie na własnej stodole obrazu kogoś, kto nie żyje od lat raczej nie było mile widziane i mogło zakrawać na okrucieństwo ;)
    Gry słowne czasem trudno przełożyć i bywa, że nie jest to winą tłumacza, w drugim tomie jest na szczęście lepiej. Wcześniej mi to nie przeszkadzało, ale jak teraz o tym wspomniałaś, to faktycznie trochę szkoda, że postacie poboczne są bez wyrazu. Szczególnie te ważne jak na przykład Tag.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie było szczęśliwe xd Pogodzili się z jego śmiercią w końcu...
      A ten motyw rozumiem ale uważam ze jest po prostu naciagany ;)

      Usuń
  5. Kochana,kiedy Ty znajdujesz czas na czytanie takiej ilosci i pisanie jeszcze tak swietnych recenzji? :) Nigdy nie gustowalam w takich ksiazkach, ale brzmi naprawde intrygująco...

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w planach tą książkę i mam nadzieję, że mnie zaciekawi. ;)
    Pozdrawiam. ;**

    P.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta okładka jest magiczna *o* książki nie widziałam na żywo, ale musi być śliczna <3
    Raczej nie przepadam za takimi książkami. A tu jeszcze ta wtopa z opisem:/
    Nie sięgnę po nią za szybko, ale może kiedyś?
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeżeli tylko będę miała okazję to bez dwóch zdań po tę pozycję sięgnę! Lubie tego typu książki :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy tylko po raz pierwszy ją zobaczyłam i przeczytałam opis oraz jej recenzje, które były bardzo pozytywne, to już wiedziałam, że muszę tę książkę przeczytać! Czy mi się udało? No....jeszcze nie...Ale nadal planuje to zrobić w najbliższej przyszłości. Oczywiście wezmę pod uwagę Twoje zastrzeżenia i podejdę do niej z większym dystansem, co może pozwoli mi uniknąć rozczarowania.
    Świetna recenzja!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zobaczyłam tę książę pojawiającą się na blogach, to stwierdziłam że to książka religijna. I jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się że jednak nie :D
    Cieszę się, że będę miała możliwość przeczytania tej książki, ponieważ wygrałam ją w konkursie u Olgi z Wielkiego Buka <3
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że to tłumaczenie trochę leży :( ale z polskimi książkami już tak jest :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zwykle nie sięgam po ten gatunek ale po tylu pozytywnych recenzjach których się naczytałam trochę mam na nią ochotę. I mimo że nie jestem do końca przekonana to chyba przezytam kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie to żeby coś, ale mega mi się podoba okładka :D
    Mój blog♥
    Co powiesz na wspólną obserwacje?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mimo wielu pozytywnych opinii, niespecjalnie ciągnie mnie do tej książki. Gdybym po nią sięgnął, pewnie bym i nie żałował, jednak zwyczajnie nie mogę się do niej przekonać. Chociaż dobrze jest w końcu usłyszeć o "porządnym new adult" :D
    My BookTown

    OdpowiedzUsuń
  15. "Porządne new adult" - nareszcie! Słyszałam o tej książce i ma nawet dobre opinie. Mam nadzieję, że uda mi się ja przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Obawiam się że to historia nie dla mnie, więc chyba ja sobie odpuszczę ;)
    Pozdrawiam
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony