Ej wielbię Cię :O Serio. Kiedyś wpadłam do domu coś na szybko zjeść, i akurat trafiłam na brata, który oglądał sobie film o jakiejś lasce-robocie i takim typku z brodą czarną w dżungli (tak to zapamiętałam). N więc mimochodem jedząc zaczęłam oglądać z nim, ale musiałam pędzić na busa, więc widziałam tylko krótki urywek całości. Nie mniej jednak zaintrygował mnie on. Tyle że jakoś tak to wyszło, ze mijałam się z później z bratem, i nie było okazji spytać go o tytuł filmu... a potem mi to z głowy wyleciało. Ale jakieś kilka miesięcy temu naszło mnie na taką tematykę, i sobie o nim przypomniałam, ale ta łajza, mój brat nie chciał mi powiedzieć tytułu (albo po prostu opis "laska-robot i brodacz w dżungli" był zbyt mało dokładny :')), i zostałam z niczym, aż tu nagle patrzę... a ty piszesz o moim zaginionym filmie! Także serdeczne dzięki, teraz tylko muszę wygospodarować chwilkę na obejrzenie Ex Machiny :D Pozdrawiam ciepło, Q.
Film genialny w swojej prostocie. Głownie bazuje na emocjach, które są potęgowane z każdą minutą. Kiedy doszło do ostatniej sceny nie mogłam się pozbierać. Jeżeli taką wizję przyszłości mamy przed sobą to jest to wizja przerażająca aż nadto. Lubię filmy o takiej tematyce, szczególnie te dobre. W Ex machinie urzekła mnie gra aktorska. Cała trójka zdecydowanie na tak :) Pozdrawiam ;)
Bardzo lubię ten film. Przez swój minimalizm oraz pozorną prostotę jest niezwykle szczery i dający do myślenia. To zmuszające do refleksji, wymagające kino, do którego jeszcze nieraz będę wracał :)
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Brzmi ciekawie, ale musiałabym mieć na ten film odpowiedni nastrój :)
OdpowiedzUsuńO nie, ja i ciężkie filmy się zdecydowanie nie lubimy :D
OdpowiedzUsuńEj wielbię Cię :O Serio. Kiedyś wpadłam do domu coś na szybko zjeść, i akurat trafiłam na brata, który oglądał sobie film o jakiejś lasce-robocie i takim typku z brodą czarną w dżungli (tak to zapamiętałam). N więc mimochodem jedząc zaczęłam oglądać z nim, ale musiałam pędzić na busa, więc widziałam tylko krótki urywek całości. Nie mniej jednak zaintrygował mnie on. Tyle że jakoś tak to wyszło, ze mijałam się z później z bratem, i nie było okazji spytać go o tytuł filmu... a potem mi to z głowy wyleciało. Ale jakieś kilka miesięcy temu naszło mnie na taką tematykę, i sobie o nim przypomniałam, ale ta łajza, mój brat nie chciał mi powiedzieć tytułu (albo po prostu opis "laska-robot i brodacz w dżungli" był zbyt mało dokładny :')), i zostałam z niczym, aż tu nagle patrzę... a ty piszesz o moim zaginionym filmie! Także serdeczne dzięki, teraz tylko muszę wygospodarować chwilkę na obejrzenie Ex Machiny :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło,
Q.
https://doinnego.blogspot.com/
Film genialny w swojej prostocie. Głownie bazuje na emocjach, które są potęgowane z każdą minutą. Kiedy doszło do ostatniej sceny nie mogłam się pozbierać. Jeżeli taką wizję przyszłości mamy przed sobą to jest to wizja przerażająca aż nadto. Lubię filmy o takiej tematyce, szczególnie te dobre. W Ex machinie urzekła mnie gra aktorska. Cała trójka zdecydowanie na tak :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;)
Zamierzałam się za niego zabrać, ale tego nie zrobiłam.
OdpowiedzUsuńW sumie wydaje się fajny.
Chętnie go obejrzę :)
Film wydaje się w porządku, lubię minimalizm, więc z chęcią go obejrzę.
OdpowiedzUsuńBardzo lubię ten film. Przez swój minimalizm oraz pozorną prostotę jest niezwykle szczery i dający do myślenia. To zmuszające do refleksji, wymagające kino, do którego jeszcze nieraz będę wracał :)
OdpowiedzUsuńFilm, który chcę obejrzeć od dawna a Twoja opinia jeszcze bardziej mnie w tym utwierdziła :).
OdpowiedzUsuńSzczerze przyznam, że jeszcze go nie widziałam. Trzeba będzie nadrobić :)
OdpowiedzUsuń