poniedziałek, 25 września 2017

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć: Coś dla fanów

21 komentarzy:

  1. Ja za Harrym nigdy szczególnie nie szalałam, więc i te książeczki nie bardzo mnie interesują. Chociaż przyznam, że film o tym tytule zrobił na mnie duże wrażenie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie przyprawił o ziewanie :D

      Usuń
    2. Ooo, serio? :D Chociaż może to być też związane z tym, że byłam na seansie organizowanym przez uczelnię, dużo osób było poprzebieranych i była taka specyficzna atmosfera. Kiedyś zauważyłam, że na odbiór filmu bardzo wpływa to, z kim się go ogląda, i ze znajomymi można się zakochać w czymś, co jest tak słabe i denne, że aż wstyd przyznać, że się to widziało. :D Dlatego, moim zdaniem, oceny filmów nigdy nie są miarodajne, nie tak jak książek. :P

      Usuń
    3. Weź poprawkę na to, że mnie samo uniwersum Pottera wkurza niemiłosiernie, więc to też ma spory wpływ na mój odbiór... W moich oczach sprawdza się jako młodzieżówka, ale tych, którzy uznają to za kanon fantasy mam ochotę zamordować zazwyczaj :D

      Usuń
  2. Jakoś nie mam ochoty na tę powieść, bo nawet nie czytałam Pottera i chyba nie będę już się za niego zabierać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale... to nawet nie jest powieść xD Zerknij na tekst, na zdjęcie, na cytat, tam naprawdę wszystko jest xD

      Usuń
  3. W tym roku już za dużo wydałam pieniędzy na podręczniki :D Lubię Harrego Pottera, ale chyba nie skuszę się na ten dodatek ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś bardzo lubiłam Pottera (choć raz tylko czytałam i próbowałam po angielsku, aż tak zagorzałym fanem nie byłam, aby czytać po 10 razy :P) i w sumie myślę, że ciekawie byłoby zerknąć do tej książki, aczkolwiek jak już pewnie wiesz książek nie kupuję, więc pewnie pokuszę się o bibliotekę, o ile ją tam znajdę i o ile nie zapomnę. xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Potter na zawsze pozostanie moim numerem jeden, nie widzę innej możliwości. A wyżej opisaną książkę chętnie bym przeczytała i, tak jak mówisz, jest ona idealnym uzupełnieniem uniwersum, dla fanów. Ale najpierw film, skoro zrobiłam wyjątek i najpierw oglądam, później przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie ma kompletnie nic wspólnego z filmem... to po prostu "encyklopedia" xD

      Usuń
    2. To nic! Ale stworzonka w filmie są pokazane, więc jednak :)

      Usuń
  6. Ja Harrego Pottera bardzo lubię, prawie każdą część przeczytałam kilka razy, ale jak tylko usłyszałam o tych nowo wydanych podręcznikach, to szczerze powiedziawszy nawet w bibliotece nie miałam ochotę po nie sięgnąć. Według mnie też są wydane na siłę i jakby niedopracowane i kompletnie nie rozumiałam krążącego wokół nich zachwytu, także mimo wszystko cieszę się, że ktoś myśli podobnie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham wszystko co jest związane z Harrym Potterem <3

    Pozdrawiam Agaa
    https://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tam lubię te książeczki, mam je w wydaniach niedostępnych (je tzn Zwierzęta i Quidditch) już na rynku i są urocze <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Przypomniałaś mi, że miałam obejrzeć film :D!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystko jest w wikipedii? Ok, a myślisz że na podstawie czego się tam znalazło? Rowling spisała sobie opisy z wikipedii czy może odwrotnie? Nie wiem, czy wiesz, ale uczniowie Hogwartu z Wiki nie korzystali ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co za różnica co było pierwsze skoro treści dostępne są za darmo na licencji CC? :P

      Usuń
    2. Dla mnie i wielu innych fanow serii ta książka ma jednak ogromny sens, a opisy w sieci są często dodatkowo ubarwione przez fanów :p to nie to samo, co grzebanie w necie, plus wygląda lepiej na półce. Książka bardzo pomogła mi w wyobrazeniu sobie zwierząt, które w serii zostały jedynie wspomniane, choć brakuje mi jednak tych dopiskow Harry'ego, Rona i Hermiony, które można było znaleźć na stronach poprzedniego wydania. :(

      Usuń
    3. Jak napisałam, to książka dla fanów. I jeśli za takowego się uważasz to dla mnie rzeczą oczywistą jest, że ten tytuł na półce prawdopodobnie masz. Ale dla osób, które nie są szczególnie zainteresowane tematem, które co najwyżej Pottera "trochę lubią", albo wspominają z nostalgią przez swoje dzieciństwo to raczej nie będzie szczególnie pasjonująca lektura i w takim przypadku moim zdaniem po prostu lepiej zainwestować w inną książkę. Zwłaszcza, że te treści mimo wszystko są łatwo dostępne.

      Usuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony