środa, 14 sierpnia 2019

Roland: Modus operandi Kinga to kiepska powieść przygodowa


7 komentarzy:

  1. Mam jeszcze tę serię przed sobą, ale ciągle mi nie po drodze. Chociaż samego Kinga bardzo lubię i dobrze mi się czytało jego "To". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście bardzo lubię filmowe "To" i trochę kusi mnie książka... ale jednocześnie moje przygody z Kingiem generalnie źle się kończą i nie wiem, czy chcę ryzykować. :/

      Usuń
  2. miałam jedno podejście do tej powieści, ale nieudane. Nie zaskoczyło. Nie bawiło, więc porzuciłam ten zamiar. Kiedyś powieści Kinga czytałam z wielkim zapałem. Teraz jakoś nie mogę się przemóc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście nigdy nie potrafiłam zrozumieć fenomenu Kinga po prostu. :/ Poznałam go dość dawno i naprawdę mało co od niego mi się tak szczerze podoba.

      Usuń
  3. Na ogół lubię Kinga, ma jakieś tam książki lepsze, książki gorsze, ale do tej serii też nigdy przekonać się nie mogłam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatni akapit idealnie wyraża moje uczucia! Męczyłam się z tą książką przeszło miesiąc, kiedy mój kumpel zdążył całą serię w tym czasie przeczytać! U mnie podobnie - nie potrafię się z autorem kompletnie polubić, choć trochę mam przeczytane i wciąż daję szansę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potem się okaże, że będziemy mu szansę dawać, i dawać... aż poznamy cały jego repertuar. xD

      Usuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony