Brzmi bardzo dobrze, ale osobiście jeśli chodzi o pisanie na temat wojny, nic dla mnie nie przebije Oriany Fallaci ;) Tym niemniej, brzmi dobrze, chociaż wolałbym chyba bardziej uporządkowaną formę
Dosyć interesujące, również ze względu na fakt, że są to wspomnienia osoby, która przeżyła wojnę naprawdę. Potrzebujemy takich świadectw ku przestrodze, bo w końcu jak uczy historia, pokój to nic tak oczywistego, jak może się wydawać. Myślę więc, że im więcej osób będzie miało jakąś tam świadomość tego, jak wygląda świat w czasie konfliktu zbrojnego, tym większą ostrożność w tym aspekcie będzie wykazywało społeczeństwo (o ile w ogóle samo społeczeństwo coś "może", gdy pojawia się widmo wojny). Zapiszę sobie ten tytuł. :)
Tylko to są wspomnienia pomieszane z fikcją. Bohater ma to samo imię co autor, ale nie wszystko, co on przeżył to przeżycia autora [dlatego pisze o alter-ego].
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Brzmi bardzo dobrze, ale osobiście jeśli chodzi o pisanie na temat wojny, nic dla mnie nie przebije Oriany Fallaci ;)
OdpowiedzUsuńTym niemniej, brzmi dobrze, chociaż wolałbym chyba bardziej uporządkowaną formę
Ten temat i mnie interesuje, nie czytałam jeszcze żadnej książki na ten temat.
OdpowiedzUsuńBardzo lubię twoje recenzje. Od razu chce się czytać ! Książkę polecę mezowi - to jego klimaty.
OdpowiedzUsuńDziękuję, miło mi to słyszeć. :)
UsuńDosyć interesujące, również ze względu na fakt, że są to wspomnienia osoby, która przeżyła wojnę naprawdę. Potrzebujemy takich świadectw ku przestrodze, bo w końcu jak uczy historia, pokój to nic tak oczywistego, jak może się wydawać. Myślę więc, że im więcej osób będzie miało jakąś tam świadomość tego, jak wygląda świat w czasie konfliktu zbrojnego, tym większą ostrożność w tym aspekcie będzie wykazywało społeczeństwo (o ile w ogóle samo społeczeństwo coś "może", gdy pojawia się widmo wojny). Zapiszę sobie ten tytuł. :)
OdpowiedzUsuńTylko to są wspomnienia pomieszane z fikcją. Bohater ma to samo imię co autor, ale nie wszystko, co on przeżył to przeżycia autora [dlatego pisze o alter-ego].
UsuńTakie książki warto czytać
OdpowiedzUsuń