piątek, 29 stycznia 2016

Spotkanie z Ziemiomorzem: Wstęp


Co trzeba zrobić, aby napisać książkę, która będzie okrzyknięta klasyczną fantastyką? Wyróżnić się czymś i napisać coś tak magicznego, jak to tylko jest możliwe. Czy jednak takie historie zawsze są dobre? Zobaczymy razem! Dzięki temu, że w moje ręce trafiło całe Ziemiomorze, rozpoczynam serię postów, dotyczących tego świata, po kolei oceniając każdą z powieści, którą można znaleźć w tym zbiorze, abyśmy razem mogli po kolei podróżować po tej krainie :)

Czym jednak jest samo Ziemiomorze? To kraina, wymyślona przez Ursule K. Le Guin. Jej historia składa się z pięciu powieści publikowanych w latach 1968-2001. Z tego, co mi wiadomo, jej twórczość bardzo szanował Stanisław Lem.

Kim jednak jest sama autorka? Pani Le Guin pochodzi z USA i urodziła się w 1929 roku. Pisze książki fantasy oraz science-fiction. Zdobyła ogrom nagród, w tym aż pięć Nagród Hugo, jednak to chyba właśnie jej cykl o Ziemiomorzu zdobył największą popularność.  Jest wykładowczynią - miała okazje pracować w ponad dwudziestu uczelniach, w Ameryce, Azji i Europie. Można do niej pisać, jednak na listy raczej nie odpisuje - poza tymi dotyczącymi autografów, bo jeśli ktoś ją o taki poprosi i załączy kopertę zwrotną wraz ze znaczkiem, odsyła ją wraz z podpisem :)
Mam wrażenie, że jest osobą kompletnie zakochaną w swoim pisarskim świecie i choćby dlatego jestem niezmiernie ciekawa jej historii.
Książka, którą posiadam, została wydana w 2013 roku. Na samym wstępie możemy znaleźć kilka słów od autorki kierowanych do jej polskich czytelników, co uważam za na prawdę miły gest - ciekawi mnie tylko, gdy sama to zaproponowała, czy wydawnictwo poprosiło ją o napisanie motki :) Wygląda przepięknie i ma ponad 900 stron zapisanych drobnym druczkiem. Aż przyjemnie bierze się ją w ręce.


Czytaliście coś autorstwa tej autorki? A może macie już Ziemiomorze za sobą? Jestem ciekawa Waszych odpowiedzi i mam nadzieję, że cały cykl pięciu notek przypadnie Wam do gustu :) Nie wiem, z jaką częstotliwością będą się one pojawiały, ale na pewno wszystkie prędzej, czy później przyjdzie Wam przeczytać.

20 komentarzy:

  1. Nie znam ani Ziemiomorza, ani te autorki, jednak baaaardz, bardzo lubię fantastykę, więc kto wie ;) Wezmę na pewno pod uwagę :D

    Zapraszam na dwie nowe recenzje - Sia - This Is Acting oraz Lea Michele - Louder na bloga Muzyczne-Opinie.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałyśmy, ale może nadrobimy :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie!

    Zapraszam do mnie! Zaobserwuj, jeśli Ci się spodoba! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, ja też pierwszy raz słyszę, ale czuję się zaciekawiona. Muszę poczytać o autorce i jej książkach, poszukać w wolnej chwili.

    MAJUSKUŁA

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam Ursulę Le Guin z opowiadań w Nowej Fantastyce, lata temu, ale nie powiem Ci teraz czy czytałem Ziemiomorze. Wrócę tu przeczytać Twoją recenzję, to może coś mi się przypomni ;)

    Pozdrawiam i dzięki za wizytę u mnie :)
    Bartek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądze, aby było to Ziemiomorze, a na pewno nie pierwsze tomy, bo są na prawdę wiekowe :) Poza tym, to w gruncie rzeczy krótkie powieści, zwykle wydawane osobno, jako seria :)

      Usuń
  6. Mam zamiar i jestem bardzo ciekawa twórczości tej Pani :) Właśnie się zastanawiałam, co mi o niej napiszesz :D 900 stron - kocham takie grube książki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, wydanie samo w sobie jest po prostu cudowne. Musze sobie sprawić drugi taki tom od Le Guin do kolekcji <3 Tylko... trochę kosztuje xD

      Usuń
  7. Ostatnio zastanawiałam się czy nie zmierzyć się z tą pozycją, bo wydaje się naprawdę intrygująca :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tej serii książek. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  9. czytałam cztery części, według mnie to przyzwoita fantastyka. będę śledzić Twoje notki na temat Ziemiomorza. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, teraz bardzo trudno się wyróżnić w świecie fantasy, poniekąd też dlatego, że ten gatunek w ciągu ostatnich paru lat zrobił się szczególnie popularny, tytułów się namnożyło, a co za tym idzie - ciężko teraz o oryginalny, niepowtarzalny pomysł. "Ziemiomorza" nie znam kompletnie, o samej autorce też zresztą nie słyszałam, ale książka prezentuje się pięknie i bardzo jestem ciekawa jej zawartości, więc chętnie poznam Twoją opinię :) Do tego czasu wstrzymam się przed ewentualnymi zakupami.
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam coś z Le Gun, Czarnoksiężnik z Archipelagu chyba. Słaba to książka była.
    Zapraszam do mnie, dopiero zaczynam :) -> MARTA-ZET.BLOGSPOT.COM - klik♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słaba...? Przepraszam, ale nie. To literatura piękna, ale nie z powodu gatunku... ta historia po prostu wygląda wspaniale.

      Usuń
  12. Ziemiomorze czytałam całe daaawno temu, więc praktycznie nic nie pamiętam xd. Ale naprawdę mi się podobało, choć podejrzewam że nie do końca zrozumiałam te książki ;). Dlatego teraz, jako że podobno mam mieć "Czarnoksiężnika..." jako lekturę, nadarzyła się świetna okazja do odświeżenia sobie Le Guin ^^.
    Ohhh, ty też masz to przepiękne wydanie *.*. Będę na nie polować :D. Chociaż przyznaję, że wolałabym mieć wszystkie powieści osobno, bo takie klocki dość niewygodnie mi się czyta :/.
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda książka z osobna pewnie wyszłaby drożej, niż jedna taka... dlatego myślę, że sie po prostu nie opłaca. A mi akurat klocki nie przeszkadzają ;P No, chyba, że chce gdzieś je wziąć.

      Usuń
    2. Nie no, wiadomo że bardziej się opłacaja. Ale dla własnej wygody byłabym nawet skłonna trochę dopłacić ;d. Problem tylko w tym, że pojedyncze książki są już niemożliwe do dostania, bo się druk skończył, więc chcąc, nie chcąc jestem skazana na to zbiorowe wydanie :P.

      Usuń
  13. Cały cykl Ziemiomorza wydany w takim opasłym tomiszczu też posiadam ;D I muszę przyznać, że jak na razie, dopiero mam za sobą pierwszy tom przygód Geda. Szkoda, że nie mam czasu na zabranie się za kolejne części, bo "Czarnoksiężnik z Archipelagu" był niesamowity i mam ochotę na więcej.
    Pozdrawiam,
    Cynka z Papierowych Stron

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie czytałam i w ogóle nie słyszałam o tym cyklu, dlatego jestem bardzo ciekawa Twoich wrażeń! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jeszcze nie miałam okazji przeczytać aczkolwiek zamierzam.
    Pozdrawiam :)
    http://life-ishappiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Nomida zaczarowane-szablony