piątek, 18 sierpnia 2017

Te bajki mam już za sobą! – „minirecenzje” anime

Sprawdź: https://fantastykacodzienna.pl/2017/08/18/jakie-anime-obejrzec/

11 komentarzy:

  1. W świecie anime nie siedzę, także niedziwne jest, że raczej nie kojarzę tych pozycji, ale muszę przyznać, że zainteresował mnie "Death note". ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też raczej nie ;) Ale dobra historia to dobra historia, nie ważne, czy jest animcem, serialem, książką, czy grą :D

      Usuń
  2. Elfen Lied to było jedno z pierwszych anime, które obejrzałam :) A tak zupełnie pierwszym był FullMetal Alchemist (świadomie, wiedząc że to anime, bo nieświadomie to chyba pokemony), szczerze Ci polecam jeśli jeszcze nie widziałaś.
    Hellsing i mnie wynudził, nie potrafię docenić tego anime. Death Note również bardzo lubię, ale chyba tylko do momentu, kiedy był L, potem... kiepsko się zrobiło. Fate/Zero <3 Uwielbiam. Jedno z lepszych anime jakie widziałam. Ale Fate Stay Night już w ogóle mi się nie podobało, nudziłam się przy tym strasznie a bohaterowie mnie drażnili. Psycho Pass też bardzo lubię, widziałam oba sezony, ale filmu nie :)
    Czyli hm... oglądałam wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czy widziałaś TEN Stay Night? Bo druga wersja jest okropna XD

      Usuń
    2. Widziałam Fate Stay Night w tej pierwszej wersji, całe. Z Unlimited Blade Works widziałam tylko parę odcinków i rzuciłam żeby nie psuć sobie nerwów :P Coś czytałam że trochę się różni od pierwszej wersji, ale szczerze mówiąc nie mam ochoty oglądać, żeby sprawdzić czym :)

      Usuń
  3. Nie oglądałam nigdy anime, zupełnie nie wiem o co chodzi ;) :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Animce to po prostu seriale animowane, tyle, że Japońskie, ze specyficzną kreską :D

      Usuń
  4. Nie oglądam anime, bardziej kiedyś rysowałam postacie z anime xD Ale od jakiegoś czasu mam ochotę sięgnąć i obejrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  5. "Elfen Lied" obejrzałam jeden odcinek i mi się podobał, drugi obejrzałam do połowy i rzuciłam w diabły jednak. Co do "Hellsing Ultimate" mam tak samo, dramat - o wiele lepszy jest "Hellsing", zarówno fabularnie, jak i ze względu na świetną muzykę, polecam. "Death Note" próbowałam obejrzeć, ale mnie odrzuciło raz dwa.

    Z takich godnych polecenia to ode mnie: "Kurozuka", "Higurashi no Naku Koro ni", "Mononoke" (serial anime, a nie pełnometrażówka "Księżniczka Mononoke"), "Juubee Ninpuuchou" (to akurat pełnometrażówka), oczywiście pełnometrażowy "Ghost in the Shell", oczywiście "Neon Genesis Evangelion". Do tego w sumie "Owari no Seraph" - nie jest wybitne, ale jest interesujące. Podobno warto jeszcze obejrzeć "Cowboy Bebop" (sama się dopiero przymierzam).

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mogę się w ogóle do anime przekonać, nie moja bajka :D

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie Death Note nie siadł aż tak jeśli chodzi o anime, ale strasznie lubię wariacje na jego temat - inne wersje wydarzeń etc. , dlatego seriale aktorskie <3

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony