środa, 26 kwietnia 2017

Bramy Światłości: Tom 1: Jasność powraca?

13 komentarzy:

  1. O widzisz, to już wiem za jaką serię muszę się zabrać w końcu. Bo jakoś ciągle odkładam na potem moje pierwsze spotkanie z Kossakowską. Troszkę mnie martwi ta powieść drogi... Poprzednie tomy też są oparte na podróży? Poratuj niewiedzącą!

    Otwórz Drzwi do Innego Wymiaru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to z fantastyką bywa, mają elementy przygodówki, ale nie w takim stopniu jak tutaj ;) Nie ma się czego "bać". No i zaczynasz od opowiadań tak czy siak.

      Usuń
  2. Swoją przygodę z aniołami Kossakowskiej zakończyłam dawno temu i myślałam, że na dobre. Teraz mam dylemat, czytać kontynuację czy nie? Pamiętam, że książki te sprawiały mi dużą przyjemność, ale fabuła poprzednich tomów mi się rozmyła. Można czytać ten tom niewiele pamiętając z poprzedniego? Bo jeśli tak, to lecę do księgarni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się że tak. Grnut by kojarzyć głównych bohaterów i fakt, że Frey miał focha na resztę:D Sama fabuła nawiązuje do poprzednich, ale nie w jakiś ścisły sposób. To oddzielna historia.

      Usuń
  3. Oj... czeka na półce. Miłościa do tworczości Kossakowskiej zraził mnie mąż i przyznam, że teraz mam tak, że koniecznie muszę przeczytać każdą jej książkę. Tyle, ze zazwyczaj czekają one długo na swoją kolej;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo dobrego słyszałam o tej autorce, ale jakoś do tej pory nie po drodze mi z nią.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciągle odkładam Kossakowską na później, ale chyba czas zabrać się za "naszą anielską pisarkę", bo słyszę naprawdę dużo dobrego, a fantasy to jednak mój ulubiony gatunek. Chyba nie ma co czekać dłużej.
    Pozdrawiam
    #LaurieJanuary

    OdpowiedzUsuń
  6. Kossakowska od dawna znajduje się na mojej liście autorów, których twórczość chciałabym poznać, jednak zawsze wypada coś innego :( Jestem ciekawa tej serii, a okładka tej części jest genialna! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Cała seria już od dawna bardzo mnie kusi. Z przyjemnością dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna, klimatyczna okładka. Nie znam tej serii, ale postaram się w wolnym czasie z nią zaznajomić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kossakowska czeka u mnie na liście do przeczytania już dłuższy czas i zawsze odkładam na kiedyś ;) Chyba najwyższy czas zaznajomić się z tymi skrzydlatymi bohaterami.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest w moich czytelniczych planach. Czy bliższych czy dalszych - nie wiem, ale kiedyś na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tej serii i jakoś nieszczególnie mnie do niej ciągnie. To pewnie przez gatunek :) Rzadko kiedy takie czytam :)

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony