niedziela, 7 lutego 2016

Magia w Zalenii

Dawno nie było tu posta opisowego o Zalenii, trochę z powodu mojego lenistwa, trochę z powodu braku czasu, ale w końcu coś dla Was mam :) Jeśli nie wiecie o czym mowa, polecam zajrzeć najpierw tutaj i zapoznać się z materiałami w tamtym poście.
Jak pewnie widzicie, dziś na tapet bierzemy temat magii - opiszę jak wygląda, jak mniej więcej działa i o co z nią tak właściwie chodzi :)

Magia - czym jest?
Wszechobecna energia, krążąca wokół, wzięta znikąd. Moc tworząca się w umyśle. Albo moc pochodząca od żyjących istot wokół. Co świat, to inne wyjaśnienie jej pochodzenia, jeśli w ogóle takie jest. W moim świecie jest jednak, od samego początku, czymś nieco... innym, a przynajmniej tak mi się wydaje. Mianowicie, według teorii magów magia to moc pochodząca od istoty, będącego najwyższym bóstwem, które stworzyło wszystko i wszystkich: pozostałych bogów, ludzi, wszelkie rasy, cały świat Zalenii. Przez władających magią, zwana jest Loresą. Jako wszechpotężny byt pozwala istotom ziemskim czerpać ze zgromadzonej w sobie mocy, w jakim jednak stopniu i czego za to chce? O tym już za chwilę :)


Stopnie władania magią
Loresa sama przydziela, komu pozwoli korzystać ze swojej mocy i w jakim stopniu. W praktyce, każdy mieszkaniec Zalenii może w jakiś sposób z niej czerpać, jednak niewielu zdaje sobie z tego sprawę. Wyróżniamy trzy, a właściwie cztery stopnie władania magią, z czego jeden nie jest uznawany przez wszystkich magów, i sposoby czerpania mocy od niej.

Stopień pierwszy może osiągnąć każdy. Nie wymaga on kontaktu z Loresą samą w sobie, a to, na ile zostanie opanowany zależy od ćwiczącego. Można powiedzieć, że dzięki niemu opanować można najprostsze sztuczki: przyciąganie przedmiotów z niewielkich odległości, przeczuwanie zagrożeń, wyciszanie dźwięków. Osoba, która zda sobie sprawę z takich umiejętności i zacznie nad nimi w jakiś sposób panować, nazywana jest czarownikami. Nie ma zwykle nic wspólnego z wielkimi magami - często traktowana jest jako zwykły, miejski, czy wiejski szaman.
Należy tu dodać, że to, w jakim stopniu osoba może opanować te podstawowe umiejętności, jest zależne od rasy, z której się wywodzi. Ludzie mają ten dar mocno ograniczony, elfy - już zdecydowanie mniej. Południowe olbrzymy zwykle z natury potrafią jako tako panować nad tym, w którym kierunku wiatr zawiewa śnieg, a trytony potrafią kontrolować prądy morskie, pozwalające im na komunikacje. W świecie Zalenii takie umiejętności nikogo nie dziwią, mimo, że i owszem, jest to pierwszy stopień władania magią.

Z drugim nie ma tak łatwo. Osiągnąć go moją tylko osoby konkretnie wybrane przez Loresę. Czym się kieruje przy wyborze - tak naprawdę, nikt nie wie, bo wśród magów, jak i wśród każdego społeczeństwa, zdarzają się i ludzie dobrzy, i źli, i głupi, i mądrzy. W Zalenii jednak nie ma zwykłych magów, ot takich standardowych, rzucających zaklęcia, machając kosturami, czy różdżkami. Każdy mag ma przypisaną sobie dziedzinę, czy rzecz, w której jest po prostu dobry. O podstawowych podziałach napiszę jednak w innym podpunkcie :)
Z drugim stopniem wiążą się, można by rzec, dwie rzeczy. Pierwsza, to odpowiedzialność. O ile lewitować sobie kanapkę można bez większego kosztu - tak, jakby taka umiejętność była naturalna i wynikała z budowy świata - o tyle, korzystając ze swojego daru, należy już za to jakoś zapłacić. Zwykle każdy mag ma swój sposób płacenia za korzystanie z mocy, po różnym stopniu ich użycia. Jednych będzie bolała głowa, inni będą tracili energię, ktoś będzie po prostu zasypiał, popadał w obłęd, albo - co też się zdarza - zabijał, by móc z niej korzystać.
Druga istotna rzecz przy drugim stopniu, to wręcz przymus przynależenia do stowarzyszenia magów, Bractwa Błękitnego Feniksa (o nim kilka słów później) - w Zalenii mają oni swego rodzaju monopol na zwerbowanie magów.
Warto wspomnieć tu o tym, że takie osoby nie kontaktują się bezpośrednio ze źródłem swojej mocy. Dostały dar, mają talent, czasem dręczą ich dziwne przeczucia, jednak poza tym, nie ma w nich nic nadzwyczajnego. Mag-wizjoner będzie miał wizje, a ten od wiatru będzie nim władał i... tyle. Tak po prostu.


Trzeci stopień jest ostatnim z podstawowych. Osoby, które go dostąpią, zdarzają się niezwykle rzadko, ale mimo wszystko, pojawiają się w Zalenii. Zwykle jednak nie istnieje więcej, niż jedna taka osoba, poza tym bywa, że zdarza się raz na kilka-kilkaset lat. Takie istoty nazywa się często Dziećmi Loresy, lub wichrzycielami, właśnie z powodu specyfiki posiadanych umiejętności, które często zmieniają obraz świata. W pewnym sensie, są to najbardziej klasyczni magowie. Nie mają oni z góry narzuconych talentów i są niezwykle wszechstronni z bardzo prostego powodu - mają bezpośredni kontakt ze źródłem mocy. Są w stanie w jakiś sposób kontaktować się z nim, czerpać magię prosto z niego, napełniać się nią i robić to, co żywnie im się podoba. W teorii, oczywiście, bo praktyka, jak zawsze wygląda nieco inaczej.

Wichrzyciele mogą prosić Loresę o wszystko i ich prośba zwykle zostaje wysłuchana. Zawsze jednak muszą w jakiś sposób za to zapłacić. W jaki? Wszystko zależy od jej kaprysu, przypadku i ilości pobieranej mocy. Zwykle są oni w stanie wyczuć, ile kosztować będzie ich prośba, nie zawsze jednak. Na przykład, mag A zawsze prosił o podnoszenie wspomnianej wcześniej kanapki i w zasadzie nie czuł żadnego ubytku energii ani w sobie, ani wokół siebie. Był pewny, że może to robić i nic złego się nie stanie. Do czasu, aż pewnego razu ten gest kosztował go tyle energii, że omal nie uszedł z życiem. Z tego powodu Wichrzyciele używają swoich umiejętności bardzo rozsądnie i ostrożnie, bo czasem nie trzeba wiele, by wybić całe miasto, co w historii Zalenii już się zdarzało.

Stopień czwarty nosi nazwę kapłańskiego. Magowie zwykle naśmiewają się z niego i nie zawsze go uznają, mimo, że sami również z niego korzystają. Mowa tu o niczym innym, jak o modlitwach i cudach, które czasem przynoszą. Odpowiednio ułożona modlitwa potrafi przez śpiew, głos, czy myśl wykorzystać magię, nakierowując ją w danym kierunku. Przez modlitwę jednak rozumie się nie tylko sakralne śpiewy, ale również wszelkiego rodzaju złorzeczenia, czy  zwykłe chce, bo tak - te ostatnie jednak rzadko kiedy są postrzegane, jako coś związanego z działalnością Loresy.
Jak magowie wykorzystują ten rodzaj magii? Podczas wszelkiego rodzaju grupowych zebrań, gdy jeden nie jest w stanie poradzić sobie z problemem - połączenie wielu talentów i zbiorowych zaklęć potrafi przynieść niezwykłe efekty, a należy dodać, że Loresa chętniej wysłuchuje tych, których naznaczyła.
Tak, są osoby, które mają rozwiniętą tą umiejętność. Jeśli taka osoba trafia do jakiegokolwiek zakonu, czy religijnego zgrupowania, często staje się naznaczonym przez boga cudotwórcą.



Bractwo Błękitnego Feniksa
Monopol na władanie magią należy właśnie do nich. Bractwo ma swoją główną siedzibę na Wyspie Quilion, na której znajduje się jedno z największych skupisk rozproszonej magii (rozumianej jako wolna energia) w całej Zalenii, co przyciąga do niej utalentowane osoby. Na niej jednak na stałe przebywają tylko najbardziej uzdolnione jednostki (nie tylko pod względem magicznym: wiedza, charyzma etc. też mają tu znaczenie). Jest to swego rodzaju kadra władająca całym bractwem i szkląca najlepiej zapowiadających się Adeptów. Wszyscy inni magowie są szkoleni i zamieszkują ośrodki rozsiane po całej Zalenii.

Werbowanie magów
Właściwie, magowie werbowani są na dwa sposoby. Zacznę jednak od tego, który zdarza się rzadziej.
Gdy u młodej istoty pojawi się dar, talent, ta jest przyciągana przez miejsce ze skupiskiem wolnej magii. Jeśli będzie próbowała do niego dotrzeć, sama prędzej, czy później, trafi w ręce Bractwa, szybko pojawiając się w okolicy najbliższej Akademii. W niezwykłych przypadkach (szczególnie w przypadku trzeciego stopnia władania mocą), takie osoby bezpośrednio wyruszają na Quilion - zdarza się to jednak rzadko, ponieważ adepci nie mają na tyle rozwiniętej aury, aby wyczuwać położone na środku wielkiej wody skupisko mocy.
Drugi sposób jest bardziej banalny. Istnieje pewna grupa magów, wyczuwająca talenty, lub choćby ich zalążki. Wędrują oni po całej Zalenii, zbierając takie osoby, zwykle, gdy są one jeszcze dziećmi. Jeśli trzeba, są one wykupywane od rodziców, w przypadku jednak, jeśli nie ma możliwości na przyciągnięcie takiej osoby do Bractwa, zwykle jest po prostu zabijana. Oj, nie, magowie się nie patyczkują.

Podstawowe talenty
Teraz, już powoli kończąc, krótko, o kilku podstawowych talentach, dotyczących standardowych magów, o których wypominałam wcześniej.

  • Wizjonerzy - osoby, którym zwykle ukazuje się przyszłość, rzadziej zdarzają się ci, którzy widzą fragmentu przeszłości. Ich wizje często są niejasne i nie muszą się sprawdzać, jeśli linia czasu zostanie zakłócona. Albo inaczej - zawsze się sprawdzają, tyle, że niekoniecznie w danym wymiarze.
  • Władający nad przyrodą - rozumiana wszelako. Są magowie od wody, od drzew, od zjawisk atmosferycznych, prądów morskich, śniegu, chmur etc. Oczywiście, im większe zdolności ktoś posiada, tym jest bardziej ceniony.
  • Telekinetycy - krótko mówiąc, ci, którzy specjalizują się w przesuwaniu przedmiotów.
  • Władający czasem i miejscem - to oni pracują nad teleportami, to oni potrafią spowolnić, zatrzymać, czy cofnąć czas. Umiejętności te są jednak zwykle niezwykle wyczerpujące, a ilość osób z tymi darami jest niewielka.
  • Iluzjoniści - postacie potrafiące oddziaływać na rzeczywistość, tworząc mniej, lub bardziej wiarygodne iluzje.




Nie zanudziłam? Mam nadzieję :) Do napisania!

16 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post. Taki... Inny. Zalenia mi się podoba, chciałabym żyć w takim świecie. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z poprzedniczką, bardzo oryginalny pomysł na posta! Interesująca kraina, naprawdę… magiczna. :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne zdjęcia i ciekawe notki <3

    Coś czuję, że będę wpadała tu codziennie :3

    Zapraszam do mnie :*

    Wspólna Obserwacja :) ?

    http://believeinhimselfx33.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, wpadała codziennie, ale obserwacja tylko za obserwacje <3 Nie ma to jak kopiuj-wklej.

      Usuń
  4. Muszę zapoznać się z poprzednimi postami dotyczącymi Zalenii. Naprawdę bardzo mnie zainteresowałaś! Naprawdę wymyśliłaś to wszystko sama? Jestem pod ogromnym wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami chciałabym się posiadać jakieś magiczne moce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Wtedy życie byłoby zdecydowanie łatwiejsze :D Przynajmniej czasami :D

      Usuń
    2. Hej, umiemy latać, tworzyć różne dziwne, nienaturalne substancje, klonować zwierzaki, tworzyć światło z niczego zdawałoby się.... czy to nie jest magia? ;P

      Usuń
  6. Ja zawsze lubiłam magię, nie to żebym coś z nią kombinowała, ale w książkach np. jest super.
    Jak piszesz, że każdy może osiągnąć 1 stopień, to raczej wątpliwe, bo naprawdę mało jest takich ludzi.
    Świetny, ciekawy i oryginalny post! :D
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę gram w Magic of Gathering, więc temat magii w Zelenii zainteresował mnie, szkoda, że taka kraina nie istnieje w rzeczywistości ;)

    http://crafty-zone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoja wyobraźnia nie zna granic, a Ty mówisz o jakimś lenistwie. Bomba! Może to początek książki? :D Chętnie bym ją poznała. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To baza to tego nad czym pracuje generalnie ;) W popularnych postach jest opowiadanie z tego.. hmm... uniwersum.

      Usuń
  9. Trudno, żebyś zanudziła - przynajmniej mnie. Uwielbiam te posty o Zalenii, wchodzę wtedy w Twój świat i zawsze jestem pełna podziwu, jak bardzo masz wszystko obmyślone. No i z pewnością nie brakuje Ci wyobraźni :) Podoba mi się, że magia w Zalenii jest taka wszechobecna, choć, oczywiście, ma też swoje ograniczenia, jak chociażby cena, którą mag musi płacić za korzystanie ze swoich mocy. To mi się podoba, zwykle jest tak, że ktoś sobie biega z różdżką, macha rękami, czymkolwiek i nie dzieje mu się większa krzywda, a moim zdaniem takie zdolności powinny mieć jakieś konsekwencje, przynajmniej od czasu do czasu :P
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy post :) taki oryginalny :) będę czekać na następne tego typu posty :) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale magiczny post! Cała kraina Zalenii jest naprawdę ciekawa i świetnie skonstruowana. I przede wszystkim wydaje mi się być taka baśniowa! ♥
    Pozdrawiam, Shelf of Books :)

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Nomida zaczarowane-szablony