Ostatnio mam jakiś przesyt Asgardu (choć był kiedyś moment, że poważnie się tym interesował - ale chyba jednak te wierzenia troszkę przerosły moją wyobraźnię :D), więc raczej nie sięgnę. Zresztą... 800 stron... Ja wiem, liczy się jakość książek, a nie ich ilość, ale znając mnie poświęciłabym na tą cegłę czas, w trakcie którego przeczytałabym 2, może lepsze, książki.
Moje zainteresowanie Wikingami głównie za sprawą serialu, przypuszczam,że nie minie jescze długo więc książka napewno znajdzie się u mnie na półce . Pozdrawiam serdecznie ;) http://themessofbookie.blogspot.com/
Bardzo interesuję się mitologią nordycką, więc to pozycja dla mnie. Lubię takie klocki, więc chętnie się przekonam, czy mi przypadnie do gustu ;) Buziaki, Lunatyczka
Kurcze był kiedyś czas, że bardzo chciałem przeczytać tą książkę. Potem jakoś o niej zapomniałem i dzisiaj mi o niej przypomniałaś. Z pewnością muszę ją przeczytać :)
Ja lubię nordycką mitologię głównie przez Ćwieka i grę komputerową, ale tak żeby jakoś specjalnie mieć ochotę na tą książkę po twojej recenzji. W ogóle mam wrażenie, że ostatnio nie trafiasz na dobre książki :(
Ostatnio to w ogóle ledwo co czytam i ledwo co na bloga zaglądam ;P A na złe pozycje trafiam często z własnej woli, kupując za grosze na wyprzedażach, albo sięgając po coś znanego i złego, jak to zwykle bywa. A to akurat taki niewypał był :D
Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że na tą książkę natknęłam się w bibliotece. Nie zachęcała mnie za bardzo, a Twoja recenzja utwierdziła mnie w przekonaniu, że to nie jest książka dla mnie.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Ostatnio mam jakiś przesyt Asgardu (choć był kiedyś moment, że poważnie się tym interesował - ale chyba jednak te wierzenia troszkę przerosły moją wyobraźnię :D), więc raczej nie sięgnę. Zresztą... 800 stron... Ja wiem, liczy się jakość książek, a nie ich ilość, ale znając mnie poświęciłabym na tą cegłę czas, w trakcie którego przeczytałabym 2, może lepsze, książki.
OdpowiedzUsuńMoje zainteresowanie Wikingami głównie za sprawą serialu, przypuszczam,że nie minie jescze długo więc książka napewno znajdzie się u mnie na półce .
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie ;)
http://themessofbookie.blogspot.com/
Bardzo interesuję się mitologią nordycką, więc to pozycja dla mnie. Lubię takie klocki, więc chętnie się przekonam, czy mi przypadnie do gustu ;)
OdpowiedzUsuńBuziaki, Lunatyczka
Kurcze był kiedyś czas, że bardzo chciałem przeczytać tą książkę. Potem jakoś o niej zapomniałem i dzisiaj mi o niej przypomniałaś. Z pewnością muszę ją przeczytać :)
OdpowiedzUsuńZapomniany pokój
Ja lubię nordycką mitologię głównie przez Ćwieka i grę komputerową, ale tak żeby jakoś specjalnie mieć ochotę na tą książkę po twojej recenzji. W ogóle mam wrażenie, że ostatnio nie trafiasz na dobre książki :(
OdpowiedzUsuńOstatnio to w ogóle ledwo co czytam i ledwo co na bloga zaglądam ;P A na złe pozycje trafiam często z własnej woli, kupując za grosze na wyprzedażach, albo sięgając po coś znanego i złego, jak to zwykle bywa. A to akurat taki niewypał był :D
UsuńNie jestem pewna, ale wydaje mi się, że na tą książkę natknęłam się w bibliotece. Nie zachęcała mnie za bardzo, a Twoja recenzja utwierdziła mnie w przekonaniu, że to nie jest książka dla mnie.
OdpowiedzUsuń