Mnie opis jakoś nie zachęca... o.O Łasica mechaniczna? :D Co prawda lubię, jak jest duża ilość dialogów, Pilipiuk ogółem chyba lubi je pisać, bo z tego co pamiętam w Kuzynkach też było ich dość dużo :)
Okładka książki rzeczywiście rzuca się w oczy nawet z tej części. Jeśli chodzi książki to czytam tylko jeśli naprawdę jakaś przypadkie mi do gustu. Czy sięgnę akurat po tą. Hmm... Muszę się jeszcze zastanowić :)
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Mnie opis jakoś nie zachęca... o.O Łasica mechaniczna? :D Co prawda lubię, jak jest duża ilość dialogów, Pilipiuk ogółem chyba lubi je pisać, bo z tego co pamiętam w Kuzynkach też było ich dość dużo :)
OdpowiedzUsuńPonoc słabego pisarza charakteryzuje często wiecej dialogów niż opisów ;p Pilipiuk to w żadnym razie nie geniusz pióra.
UsuńJa nazwałbym go rzemieślnikiem :)
UsuńChyba dalej za dużo powiedziane
UsuńTa książka raczej nie wpisuje się w moje gusta literackie.
OdpowiedzUsuńJa chcę się zapoznać jeszcze raz od początku z całą serią ;)
OdpowiedzUsuńNie czytałam, ale ciekawi mnie ta seria. Być może przeczytam. ;)
OdpowiedzUsuńBuziaki. :**
Okładka książki rzeczywiście rzuca się w oczy nawet z tej części. Jeśli chodzi książki to czytam tylko jeśli naprawdę jakaś przypadkie mi do gustu. Czy sięgnę akurat po tą. Hmm... Muszę się jeszcze zastanowić :)
OdpowiedzUsuńhttp://maritrafilms.blogspot.com/
Książka wydaje się bardzo specyficzna i chyba na razie po nią nie sięgnę ^^
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
http://sunny-snowflake.blogspot.com/