czwartek, 5 maja 2016

Kłamca 4. Kill'em all: Ciąg dalszy zabawy z popkulturą


Poprzednie części czytałam w dzień-dwa. Za ten tom jednak nie potrafiłam jakoś się zabrać, skupiając się na nieco innych dziedzinach niż czytanie ;D Na całe szczęście przebrnęłam już przez Kill''em all i mogę się z Wami podzielić tą lekturą ;D
Recenzja jest trochę spóźniona - nie zrobiłam porządku w zaplanowanych postach, a niestety, obecnie nie mam za bardzo czasu ani siły na pilnowanie bloga i odwiedzanie Was. Muszę chwilę odpocząć ;)


Tytuł: Kłamca 4. Kill'em all
Tytuł serii: Kłamca
Numer tomu: 4
Autor: Jakub Ćwiek
Liczba stron: 320
Gatunek: fantasy

Apokalipsa trwa w najlepsze.
Loki snuje plan aby zabić Antychrysta przyjmując rolę króla elfów. Anioły i demony toczą bitwę na australijskiej pustyni. Janny, wraz z Erosem utknęli w obrazie. Na Biegunie u Mikołaja również nie jest spokojnie. Wrota Piekieł stoją otworem. 
W międzyczasie jeszcze żywi ludzie próbują jakoś przetrwać całe to szaleństwo...

Kill'em all... ponoć dobra książka ze złym zakończeniem, o którym słyszałam sporo negatywnych opinii.
źródło
Z tym, że o ile odczucia co do tej części miałam podobne, jak przy częsci trzeciej - że jest OK, daje radę, ale czegoś mi w niej brakuje, autor za bardzo skacze po wszystkich wątkach - to za takim zakończeniem zdecydowanie jestem! Oczywiście, nie będę go zdradzać, ale idealnie wpisuje się w zabawę z popkulturą, jaką Ćwiek nam przygotował ;) Jest dość... iracjonalne, owszem. Ale czy cała seria, opowiadająca o aniołach, demonach, Lucyferze w ciele dziecka, wróżkach porywających Antychrysta i Erosie rozkochującym wszystkich za pomocą psyknięcia palcem nie jest właśnie taka? Mam wrażenie, że w przypadku tej serii sama fabuła jest na drugim miejscu: istotniejsze właśnie są te liczne nawiązania do mitów, znanych twórców i schematów myślowych, jakimi się posługujemy. 
By nie było, nie śmiałam się przy tej lekturze w głos. Ale ja po prostu tego zwykle nie robię :) Mogę jednak spokojnie powiedzieć, że Kill'em all to lekka historia, która może bawić i zapewnić niezłą rozrywkę, pod warunkiem, że czytelnik lubi tego typu klimaty i potrafi się w nie wczuć.
Najmocniejszy punkt w tej powieści, poza zakończeniem? Dla mnie osobiście było to nawiązanie do serii książek Kossakowskiej, Zastępy Anielskie, której tom trzeci czytałam i właśnie zabieram się za pierwszy. Nie powiem, fajnie było spotkać jednego z bohaterów tej pani w uniwersum Ćwieka ;)
Mogłabym opisywać bohaterów i styl, jednak.. jeśli czytaliście poprzednie tomy, wiecie, jak autor pisze, a jeśli nie - oczywiście najpierw zachęcam do przeczytania części poprzednich, bo nie ma po co sięgać po zakończenie nie znając ich. Ale tak, uważam, że to na prawdę niezłe zakończenie głównej historii Ćwieka z tytułem, który świetnie oddaje treść powieści. Jeśli podobały Wam się poprzednie części historii o Lokim, zachęcam do sięgnięcia po ostatni tom. W przypadku zaś, w którym pierwszy raz o serii słyszycie, ale w jakiś sposób Was zainteresowała zachęcam do poczytania trochę o częsci pierwszej, szczególnie, jeśli jesteście fanami popkultury i macie ochotę na historie, która od nich wręcz kipi.

źródło

6 komentarzy:

  1. A ja zdecydowanie wolałbym troszkę inne zakończenie :P. Ale nie zmienia to faktu, że do całej serii "Kłamcy" mam dość duży sentyment i z pewnością do niej jeszcze kiedyś wrócę :).

    Miłego dnia!
    Zapomniany pokój

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wspominałam, czytałam jedynie pierwszą część ,,Kłamcy". Nie powaliła mnie, ale pamiętam, że całkiem nieźle się bawiłam, no i fajne są te nawiązania oraz wybuchowa mieszanka mitów oraz wierzeń. Uwielbiam mitologię, a jak jeszcze uwspółcześnioną i wymieszaną z innymi opowieściami, z różnych stron świata... W sumie nie planowałam sięgać po drugą część, ale może spróbuję? Jestem ciekawa, co będzie dalej.
    Pozdrawiam,
    P.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam do czynienia jeszcze z tym autorem.Kiedyś to zmienię. :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze ani jednej książki tego autora, ale zamierzam to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ćwiek to jeden z najlepszych polskich autorów z jakimi ostatnio miałam styczność. Na razie mam za sobą tylko serię o Zagubionych Chłopcach, ale przyznam szczerze, że ta brzmi dla mnie o wiele ciekawiej!
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm ale moim zdaniem "Chłopcy" są lepsi :)

      Usuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Nomida zaczarowane-szablony