Muszę, muszę przeczytać! Zbieram się na Sandersona już nie wiem ile, ale jednocześnie boję się, że będzie tak jak z każdą serią - kupię sobie "Z mgły zrodzonego", przeczytam i mimo tego, że bardzo mi się spodoba, nie zbiorę się w sobie i nie kupię następnej części - kolejna rozpoczęta seria do kolekcji! Także może najpierw ogarnę wszystkie już rozpoczęte sagi. Buziaki! BOOKBLOG
Jasne, ogarniaj, szczególnie, że obecnie mam mały dylemat co do tej serii, ale on "wyjaśniony" zostanie razem z kolejnymi recenzjami... Nie wiem, czy opłaca się to kolekcjonować.
Trzymałam już ją w rękach, ale ostatecznie odłożyłam. Przeraziła mnie ilość stron w porównaniu z czasem, którego ostatnio mam jak na lekarstwo. Być może w wakacje, już za dwa miesiące, jednak się na nią zdecyduję. <3
Muszę coś Sandersona przeczytać, bo tak naprawdę chyba nie widziałam negatywnej recenzji jakiejkolwiek jego książki o.O Uwielbiam fantastykę, więc jestem niemal pewna, że książka mi się spodoba, tylko mam jeden problem... Kiedy?
Tak dużo piszą o tej książce dobrego, że ciężko mi przejść bok obojętnie. Czasem fajnie jest zmienić zdanie (zwłaszcza na pozytywne) po kilku stronach. Pięknie opisałaś fabułę.
Książki Sandersona poleca tyle osób, że po prostu muszę sprawdzić o co tyle szumu. Może w wakacje mi się to uda, bo na razie nie mam czasu ;) Pozdrawiam, Helena z ksiazkinocy.blogspot.com
Właśnie u mnie zachodzi podobny mechanizm, kiedy o jakiejś książce zaczyna robić się głośno. Owszem, jestem ciekawa i chcę sprawdzić, o co tyle krzyku, a jednocześnie ten cały szum jakoś mnie tak... odstrasza? Wiele razy już się zdarzało, że zabierałam się za daną powieść dopiero wtedy, kiedy wszystko ucichło. Brandona Sandersona jeszcze kompletnie nie znam, ale bardzo, bardzo jestem ciekawa tego autora. Słyszę o nim z reguły same dobre rzeczy. Niestety dałam sobie bana na kupowanie książek wraz z nadejściem Nowego Roku i jak dotąd złamałam go tylko raz, próbuję się trzymać XD rude-pioro.blogspot.com
Jak zwykle cytat na końcu trafiający we mnie jak w sedno. Przeraziłam się jak zobaczyłam "Igrzyska Śmierci" (błagam nie!). Na szczęście zaraz rozwiewasz te straszne skojarzenia :) Porównywanie tej powieści, do tej dzięki, której zaczęłaś czyta fantastykę, to chyba najlepszy komplement jaki mógł ową książkę spotkać :) Zapiszę sobie, jak mnie najdzie na fantastykę i jak jakimś cudem gdzieś ją znajdę - sięgnę ;)
Twórczość Sandersona już od dawna mam w planach i prawdopodobnie niedługo zabiorę się wreszcie za "Z mgły zrodzonego", a za "Drogę Królów" tak bliżej wakacji, bo książka jest... dość pokaźna objętościowo :D Tylko teraz zaczyna mnie trochę martwić to tłumaczenie i zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby sięgnąć po oryginał, ale już zamówiłam książkę, więc cóż... Jakoś przez to przebrnę ;)
Nieeeee, dlaczego chujowe tłumaczenie? :( Mam w planach, ale... Ech, zdecydowanie chciałabym to zobaczyć już w super tłumaczeniu, a nie w... no właśnie :P
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Muszę, muszę przeczytać! Zbieram się na Sandersona już nie wiem ile, ale jednocześnie boję się, że będzie tak jak z każdą serią - kupię sobie "Z mgły zrodzonego", przeczytam i mimo tego, że bardzo mi się spodoba, nie zbiorę się w sobie i nie kupię następnej części - kolejna rozpoczęta seria do kolekcji! Także może najpierw ogarnę wszystkie już rozpoczęte sagi.
OdpowiedzUsuńBuziaki!
BOOKBLOG
Jasne, ogarniaj, szczególnie, że obecnie mam mały dylemat co do tej serii, ale on "wyjaśniony" zostanie razem z kolejnymi recenzjami... Nie wiem, czy opłaca się to kolekcjonować.
UsuńZaciekawiła mnie ta książka. Nie spodziewałam się tego po tej okładce.
OdpowiedzUsuńBrzmi ciekawie! Nie miałam jeszcze do czynienia z Sandersonem.
OdpowiedzUsuńTrzymałam już ją w rękach, ale ostatecznie odłożyłam. Przeraziła mnie ilość stron w porównaniu z czasem, którego ostatnio mam jak na lekarstwo. Być może w wakacje, już za dwa miesiące, jednak się na nią zdecyduję. <3
OdpowiedzUsuńMuszę coś Sandersona przeczytać, bo tak naprawdę chyba nie widziałam negatywnej recenzji jakiejkolwiek jego książki o.O Uwielbiam fantastykę, więc jestem niemal pewna, że książka mi się spodoba, tylko mam jeden problem... Kiedy?
OdpowiedzUsuńNajpierw zaczekaj na recenzję drugiego tomu, nim sięgniesz po ten XD
UsuńTak dużo piszą o tej książce dobrego, że ciężko mi przejść bok obojętnie. Czasem fajnie jest zmienić zdanie (zwłaszcza na pozytywne) po kilku stronach. Pięknie opisałaś fabułę.
OdpowiedzUsuńZdecydowanie :)
UsuńDziękuję!
Książki Sandersona poleca tyle osób, że po prostu muszę sprawdzić o co tyle szumu. Może w wakacje mi się to uda, bo na razie nie mam czasu ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Helena z ksiazkinocy.blogspot.com
Właśnie u mnie zachodzi podobny mechanizm, kiedy o jakiejś książce zaczyna robić się głośno. Owszem, jestem ciekawa i chcę sprawdzić, o co tyle krzyku, a jednocześnie ten cały szum jakoś mnie tak... odstrasza? Wiele razy już się zdarzało, że zabierałam się za daną powieść dopiero wtedy, kiedy wszystko ucichło.
OdpowiedzUsuńBrandona Sandersona jeszcze kompletnie nie znam, ale bardzo, bardzo jestem ciekawa tego autora. Słyszę o nim z reguły same dobre rzeczy. Niestety dałam sobie bana na kupowanie książek wraz z nadejściem Nowego Roku i jak dotąd złamałam go tylko raz, próbuję się trzymać XD
rude-pioro.blogspot.com
Ja na razie też próbuje przeczytać to, co mam na półce XD
UsuńJak zwykle cytat na końcu trafiający we mnie jak w sedno.
OdpowiedzUsuńPrzeraziłam się jak zobaczyłam "Igrzyska Śmierci" (błagam nie!). Na szczęście zaraz rozwiewasz te straszne skojarzenia :)
Porównywanie tej powieści, do tej dzięki, której zaczęłaś czyta fantastykę, to chyba najlepszy komplement jaki mógł ową książkę spotkać :)
Zapiszę sobie, jak mnie najdzie na fantastykę i jak jakimś cudem gdzieś ją znajdę - sięgnę ;)
Pozdrawiam
Marta
Muszę przeczytać, choć nie ukrywam że mnie troche tłumaczenie przeraziło
OdpowiedzUsuńGrafika powalająca :D
OdpowiedzUsuńTwórczość Sandersona już od dawna mam w planach i prawdopodobnie niedługo zabiorę się wreszcie za "Z mgły zrodzonego", a za "Drogę Królów" tak bliżej wakacji, bo książka jest... dość pokaźna objętościowo :D Tylko teraz zaczyna mnie trochę martwić to tłumaczenie i zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby sięgnąć po oryginał, ale już zamówiłam książkę, więc cóż... Jakoś przez to przebrnę ;)
OdpowiedzUsuńNieeeee, dlaczego chujowe tłumaczenie? :(
OdpowiedzUsuńMam w planach, ale... Ech, zdecydowanie chciałabym to zobaczyć już w super tłumaczeniu, a nie w... no właśnie :P
W kolejnych częściach jest lepiej, aczkolwiek... chyba tylko pod tym względem :c
Usuń